YOU’RE A GOOD GIRL – BUJAJĄCE HITY WIOSNY

Maj 11th, 20138 komentarzy

Robin-Thicke-Blurred-Lines-Dirty3

Zakupy w lumpeksie i goła Emily Ratajkowski?  This is fucking awesome!

Wiosna. Słońce świeci i chce się żyć. A wszędzie unosi się muzyka. Można pozwolić sobie na trochę radości. Studenci już piją i bawią się na różnych ursynaliach, juwenaliach, medykaliach i innych „aliach”. Licealiści – zdają maturę, a potem dołączają do studentów. Zabawa. I nawet lud pracujący odczuwa ulgę. Wszystkie problemy stają się tak jakby mniej istotne. Ja na przykład zamiast głowić się skąd znaleźć kasę na naprawę przegniłych progów w mojej Toyocie zastanawiam się jak długo w piekarniku powinna stać tarta z truskawkami. Wiosna. Chillout.

I zawsze gdy słońce wychodzi i zaczyna grzać to powstaje zapotrzebowanie na wiosenno – letnie hity. Ten rok jest całkiem niezły pod tym względem. To dopiero początek maja, a już atakują nas dwa kawałki, które są po prostu idealnymi letnimi hitami. Lekkie, przyjemne dla ucha, a do tego zadziorne, wesołe i bezpretensjonalne. A jak pozytywnie nastrajają! Tak, wiem. Słyszeliście je już w radio po sto razy. Znaliście tych wykonawców nim to było cool (ja nie!). Ale co z tego – pozytywnej energii zawsze potrzeba więcej.

ROBIN THICKE – BLURRED LINES

Piosenka o dziewczynie, która może nie jest aż tak grzeczna jak miałyby sugerować słowa w refrenie. Bo tak naprawdę jest trochę dzika. A Thicke pomoże jej tę dzikość uwolnić. A w tle zamiast ordynarnego disco (częstego tła dla letnich hitów) – bujające R&B. W tym wypadku równie ważne co muzyka, słowa i tekst istotny jest teledysk z uroczą Emily Ratajkowski na pierwszym planie. Oczywiście tego w polskiej telewizji (ani na Youtube) nie zobaczycie. Ubrani panowie, gołe panie, wesoły taniec i baranek. Thicke podobno musiał dostać zezwolenie od żony na ten teledysk. I dobrze że mu je dała, bo klip jest kapitalny. Wszystko zrobione z wyczuciem smaku i bardzo estetycznie. W efekcie zamiast z ordynarną erotyką kojarzy się właśnie z dobrą zabawą, młodością i energią. A, że są tam gołe cycki? To na pewno nie zaszkodzi.

MACKLEMORE & RYAN LEWIS – THRIFT SHOP FEAT. WANZ

Czy można zrobić kawałek o tym, że mając 20 dolców w kieszeni ruszasz na zakupy ciuchów w lumpeksie? Można. Czy ten numer może być gangsta? A czemu nie?  I co więcej może być „fucking awesome”. Bo za 20 dolców można kupić ciuchy, w których poczujesz się jak gość. Przynajmniej tak twierdzi Macklemore. A ja mu w sumie wierzę. Bo wygląda na to, że facet wie jak się bawić i jak szukać lisich futer w lumpeksie. Taki ciuch od razu gwarantuje lożę w każdym klubie. Hipsterka na barykady do lumpeksów marsz!

PS

A jakby kogoś to interesowało to ciasto okazało się być dobre po 40 minutach w piekarniku:

mk

 

« RANDKA Z DOKTOREM CROSSEM
MAMA – STRASZNY FILM »

Categorized Under

muzyka Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • Konan

    pierwszy klip jest mega zalosny ;p a ta „muzyke” zdzierzyc nielatwo ;/
    a, no i ratajkowski nie jest naga, gdyz ma majtki ;/ (swoja droga wyglada troche jak anne hatheway, nie?)

  • You’ve made my day :)

  • Teledysk Macklemore przypomniał mi o czymś. W zeszłym tygodniu na Grunwaldzkiej mijała mnie laweta z DeLorean’em. Szymon, czy masz coś do powiedzenia w tej sprawie ;)

    • Ej, a może to był mój! Od kiedy to tylko Szymon może być snobem :P

    • A to przepraszam :) Jeśli wierzyć wikipedii to w Polsce jest tylko 7 sztuk!

  • Odrobinę nie mój styl, ale w sumie wpada w ucho. A temat drugiej piosenki może i ambitny nie jest, ale nie oszukujmy się, nawet legendy mają czasami wiele gorsze teksty :P.

    • A ja właśnie zazdroszczę, że po angielsku można zaśpiewać nawet o tak prostej rzeczy jak zakupy w lumpie.

    • Daaamn, nie przemyślałem tej wypowiedzi xD.

      Właśnie, chyba, dzięki językowi mogą sobie pozwolić na śpiewanie o lumpeksie, czy o zaprowadzaniu córki do rzeźni i nadal brzmi to dobrze :D.