Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

NOWE SERIALE DRAMATYCZNE – CO WARTO OGLĄDAĆ?

Lipiec 24th, 20143 komentarze
Fot. Robert S. Donovan Wikimedia

Fot. Robert S. Donovan Wikimedia

Kiedyś było tak, że w wakacje nie było co oglądać. Dzisiaj mamy wysyp nowości. Na co warto poświęcić czas?

O większości tych produkcji dyskutowaliśmy już na naszej otwartej grupie. Jeśli jeszcze Was tam nie ma, to lepiej szybko się zapiszcie. Robi się coraz ciekawiej.

Ale do rzeczy. W telegraficznym skrócie wady i zalety najnowszych seriali pełnych dramatycznych sytuacji.

 

The Last Ship – naparzanka!

Wirus wybija świat, a uratować ma go załoga ostatniego okrętu bojowego amerykańskiej marynarki wojennej.

Serial najbardziej znany z tego, że produkuje go Michael Bay. Trochę go tu czuć, ale bez przesady. Jest dużo akcji, strzelania i klimatu, który przypomina mi komputerowe Call of Duty. Michał uważa, że serial jest jak Battlestar Galactica, ale na morzu. Mi kojarzy się on ze Star Trekiem… Ale na morzu :)

Po 5 odcinkach.

Największe zalety:

  • Eric Dane jako kapitan Tom Chandler. Znakomicie wczuł się w rolę.
  • Naiwność i głupota całości – jeśli szukacie czegoś przy czym można wyłączyć mózg.
  • Klimat starych seriali o przygodach dzielnej drużyny, ale w nowym wydaniu.
  • Walory produkcyjne – fajnie wszystko wybucha.

Największe wady

  • Rhona Mitra. Kocham ją, ale nie mogę jej słuchać. Nabzdyczona i z tak ostrym akcentem, że wyrywa mnie z zanurzenia w świat.
  • Naiwność i głupota całości – jeśli szukacie czegoś ambitnego.

 

Extant – Halle Berry w kosmosie

Halle Berry leci w kosmos, daje się zapłodnić kosmitom (albo i nie, nie wiadomo) no i się zaczyna.

Produkuje Steven Spielberg, ale niewiele to znaczy, bo ten pan produkuje na prawo i lewo. Przyjemna wizja przyszłości z androidami, inteligentnymi domami i wszelkiej maści gadżetami. Tylko, że historia póki co przypomina aż za bardzo połączenie Dziecka Rosemary z Żoną astronauty. Michał pisał na Facebooku, że są ciarki. To prawda, są. Ale mi przeszkadza lekka serialowa tandeta, w niektórych reakcjach bohaterów i sposobie rozwijania wątków. Zobaczymy jak będzie dalej.

Po 3 odcinkach.

Największe zalety

  • Halle Berry – to zawsze na plus, bo fajnie się na nią patrzy. Tutaj póki co tylko tyle, bo gra słabo.
  • Gadżety i realna wizja świata przyszłości.
  • Dreszczyk.

Największe wady

  • Momentami czuć serialową tandetę w budowaniu opowieści.
  • Strasznie dużo wątków (kosmici, spisek, androidy, AI), które mogą doprowadzić do przesytu.
  • Brak emocji. Jeszcze nigdy nie widziałem bohaterów, którzy tak spokojnie reagują na obecność obcej istoty na wyludnionej stacji kosmicznej. Pełen luzik.

 

The Strain – wirusowe wampiry

Produkuje i reżyseruje (3 odcinki) Guillermo del Toro. Myślałem że będzie o wirusie, a jest o zawirusowanych wampirach.

Coś przenosi się w wrednych robakach i zamienia ludzi w wampiry i/lub zombie. Jest gęsty klimat prostego horroru, dość ciekawe efekty specjalne i mniej ciekawa charakteryzacja. Widać bardzo przemyślany pomysł na biologiczne wampiry i chęć zrobienia czegoś z dreszczykiem. Niestety są też potworne sztampy i łopatologiczne wykładanie wielu informacji.

Po 2 odcinkach.

Największe zalety

  • Corey Stoll – znacie go z House of Cards. Tutaj też gra alkoholika, ale radzącego sobie z problemami. Udana postać, która daje aktorowi szanse na zabłyśnięcie.
  • Stwory. Póki co było ich mało, ale to co widzieliśmy było fajne.
  • Przyjemny klimat odwiecznej wojny dobra ze złem i (póki co) znakomicie przemyślane wampiry.

Największe wady

  • Groza, która mnie jakoś nie przestraszyła.
  • Łopatologia.
  • Mimo wszystko lekka tandeta.

 

The Leftovers – znikający ludzie

Coś wyssało 2% ludzkości i bohaterowie mają z tego powodu schizę.

Tworzy między innymi Damon Lindelof znany z serialu Lost, więc musi być zagadkowo. Serial HBO, więc aktorsko i produkcyjnie jest na poziomie kinowym. Fajne w nim jest to, że nie opowiada o apokalipsie (zniknęło „tylko” 2% ludzkości, a nie np. 60%), ale o ludzkich reakcjach na stratę. Nieco słabsze są odcinki o niczym.

Po 4 odcinkach.

Największe zalety

  • Justin Theroux – idealny casting i znakomita postać – ostro ociosana i szorstka, ale dająca się lubić
  • Klimat tajemnicy i zagrożenia.
  • Serial HBO, w którym cycki i penisy (tak, też występują) są uzasadnione. Super!
  • Styl opowieści – powolny i spokojny

Największe wady

  • Póki co jeden odcinek był w sumie o niczym.
  • Jeśli wskoczycie w połowie, to możecie się poczuć zagubieni.

 

Halt and Catch Fire – zbudujmy komputer

Wspominałem już o nim w innym tekście, więc nie będę się powtarzał. Dodam tylko, że serial ma jedną z najbardziej „coolciarskich” czołówek ostatnich lat. Rewelacja!

 

Co najbardziej daje racę? Zdecydowanie Halt and Catch Fire i The Leftovers. Pierwszemu z nich idealnie udaje się zainteresować starą technologią, jawiącą się jako coś przełomowego. The Leftovers to z kolei powolna narracja, tajemnica, znakomite aktorstwo i wysokie walory produkcyjne.

Co dalej? O dziwo The Last Ship. Serial jest głupi, ale przyjemnie głupi. Ja za dawnych lat, gdy bohaterowie w każdym odcinku pojawiali się w innym mieście i ratowali innych ludzi. Zabawne.

Później The Strain.

Na końcu niestety Extant, które póki co jest mocno miałki.

 

Interesujący jest fakt bardzo ciekawych i rozbudowanych postaci męskich. Praktycznie w każdym z wymienionych seriali, to właśnie panowie są najciekawsi. Również aktorzy z chromosomem Y spisują się najlepiej. Smutne jest za to potraktowanie kobiet, które w dużej mierze stanowią tło, a nawet gdy są głównymi bohaterkami (Extant), to zachowują się jak rozhisteryzowane wariatki które nie widzą co robią, zakochują się w kim popadnie i często zachowują kompletnie irracjonalnie. Wyjątkiem jest The Leftovers gdzie postaci kobiece są ciekawsze oraz The Last Ship gdzie są silniejsze (ale przez to i mniej kobiece).

 

Co Wy polecacie?

 

 

Fot. na licencji CC Robert S. Donovan/Wikimedia

« MASA KULTURY 64 MAŁPY FINANSOWANE SPOŁECZNOŚCIOWO
MASA KULTURY 65 – GUARDIANS OF THE GALAXY »

Categorized Under

Polecam serial

Post tags

About Szymon Adamus

» has written 105 posts

  • Stig Helmer

    Obowiązkowo brytyjski miniserial UTOPIA którego 2 sezon właśnie się rozpoczął.

    Aby nie psuć niespodzianki „co czym to” na zachętę pierwsza scena 1 odcinka:

    https://www.youtube.com/watch?v=01VGtX9xfh0

  • zimny czajnik

    alternatywy 4.