Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY – TYTANY KONTRA DOKTOR DZIWAGO

Listopad 13th, 201630 komentarzy

tytany

Hokus pokus, czary mary oto biegną dwa tytany!

Alright, let’s get straight to the biscuits! Mamy dla Was nową Masę Kultury. W środku siedzą Doktor Dziwago, Tytano Upadek 2, relacja z Chin i dwa suchary na start i piosenka na do widzenia. Jeżeli chcecie posłuchać to musicie zapłacić. Akceptowalne formy płatności to: komentarz na stronie Masa Kultury, lajk na fejsbuku, share na fejsbuku, komć na fejsbuku i sto milionów baniek na naszym koncie. Możecie sobie sami wybrać co chcecie.

POBIERZ MASA KULTURY – TYTANY KONTRA DOKTOR DZIWAGO
 

Zapraszamy na naszą wypasioną Grupę na FB!

W tle podcastu użyto muzyki ROYALTY FREE MUSIC by BENSOUND Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszamy, do subskrybowania nas na iTunes.

« WOJNA STAREGO CZŁOWIEKA – STARY CZŁOWIEK I KOSMOS
MASA KULTURY – PRZYBYCIE? KONTAKT? NIE! NOWY POCZĄTEK! »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • Sajgon

    Michał słyszałeś może w czasie pobytu w Chinach jak wygląda sytuacja firm nie z Chin? Mogą one być zabrane przez Rząd?

    • Mówisz o zagranicznych firmach, które w chinach działają? Nic takiego nie słyszałem. I o ile prawdopodobnie tam może zdarzyć się wszystko, to to raczej wydaje się mało prawdopodobne (lub wręcz nierealne). Chińczycy zabiegają o dobre relacje z zagranicznymi firmami. To w końcu źródło kapitału i technologii.

      Natomiast jest jedna sprawa bardzo ważna – jeżeli oszuka Ciebie Chiński partner to nie bardzo jako ktoś z poza Chin masz w ogóle szanse dociekać czegokolwiek w sądzie. Jesteś na starcie na straconej pozycji.

  • igimat

    Nadal wolę marnować czas przy Legends of Tomorrow niż Ash vs Evil Dead

    • Możliwe, że i tak było. Jednakże jak myślę o tym filmie to mam cały czas wrażenie, że najpierw ktoś miał pomysł na scenę z piosenką Sabotaż, a potem dopiero dorobił do tego resztę historyki.

      Ale i tak to takie solidne 3+ dla mnie w skali szkolnej. Rozumiane jako to dobre 3+, któremu niewiele zabrakło do czwóreczki.

      A moja ocena pewnie też została ukształtowana przez bardzo dobre oceny jakie słyszałem o tym filmie wcześniej i faktycznie oczekiwałem czegoś lepszego.

    • igimat

      Prawdę mówiąc oglądam filmy z takim opóźnieniem ostatnio że już nie pamiętam już ich recenzji. Niestety na Dalekim Wschodzie gdzie mieszkam w małym miasteczku w kinie grają Doktora Strange dopiero od piątku 25.11, a jak nie idę do kina to mogę tylko liczyć że gdzieś w ciągu roku od premiery będzie mi się chciało film obejrzeć któregoś dnia :D

  • Dagmara Kuliś

    Relacja z Chin bardzo fajna, choć Chiny w ogóle mnie nie ruszają turystycznie. Ani lingwistycznie (mieszkałam na studiach z trzema studentami sinologii i nasłuchałam się tego, jak próbowali opanować tony. Masakra). Ani kulinarnie. Z Dalekiego Wschodu jedynie liczy się Japonia – i jak już się nauczę japońskiego trochę lepiej, to pojadę i będę jeść ramen na zmianę z sushi 24 godziny na dobę ;-)

    Doktora Dziwago nie widziałam jeszcze, ale 3 tygodnie temu byłam w Kopenhadze i taka duńska ciekawostka – na plakatach Doktora reklamowali tylko Madsem :-D Bardzo patriotyczne podejście :-D

    • Fajne z tym plakatem! To trochę tak jakby film „Salt” reklamowano u nas plakatem, na którym nie ma Angeliny Jolie, za to jest ogromny Olbrychski :D

  • Konrad Wiśniewski

    Ja bym poprosił od Michała lokalizację jakiejś dobrej chińskiej restauracji w Trójmieście bo mnie bardzo te kulinarne opisy zainteresowały :D.

    Ja też byłem niedawno na Doktorze Dziwago i jestem po stronie tych zadowolonych. Znaczy tak częściowo jest to taki Iron Man w wersji magic ale wydaje mi się jednak, że Strange jest jeszcze bardziej zakochany w sobie i bezczelny. Generalnie zgadzam się, że jego nauka gnała na łeb na szyję ale próbowali to jakoś tam na szybko tłumaczyć tym, że ma wrodzony talent (tak bardzo szybko ogarnął używanie amuletu) oraz tym, że ma fotograficzną pamięć (to akurat było trochę słabe). Ale generalnie kiedy ostatni raz widzieliście, żeby dobrze zrealizowanym comic reliefem był… latający płaszcz :D? Ale Marvel nie potrafi w Villainów, kropka. Aktor dobry, początkowo nawet budowali mu przeszłość, która nie robiła by z niego zero-jedynkowego villaina i wszystko to położyli… Tak można niby sobie dopowiadać, że pochłonęła go wizja wszystkich jako jedności bo, w pewnym sensie, połączyłoby go to z jego rodziną ale to tylko gdybania bo scenariusz nigdy w takie zakątki nie idzie. Moc jaką posiadała Pradawna też nie dawała mu opcji uratowania rodziny bo to czego się o niej dowiedział to tylko tyle, że utrzymuje swoją nieśmiertelność energią z tego mrocznego świata i ostatecznie o to był zły.
    Ej pytanko, powiedzieliście, że Mordo w scenie po napisach był tragiczny… wut? Przecież tam [ACHTUNE SPOILER SPOILER] tylko Strange rozmawia z Thorem…
    Chodziło może o scenę przed napisami gdzie odchodzi z fochem bo „będzie trzeba zapłacić za to co zrobiliśmy”?[SPOILER END]

    Przyznam, że trochę mnie ciągnie do Tytanów ale tutaj poczekam na nową kartę graficzną, przy okazji to będzie też test czy za 2-3 miesiące będzie jeszcze mocna baza graczy, ale opinie zbiera takie, że trochę mnie ciągnie… tylko już nawet Civka nowa mówi, że na grafice z 2008 roku nie pochulam.

    • Jedzenie – w Poznaniu polecam restaurację o oczywistej nazwie Pekin. Chociaż generalnie IMO kuchnia indyjska jest ciekawsza (i tutaj koniecznie Taj India w Poznaniu).

      Strange – SPOILER sceny po napisach były (jak prawie zawsze) dwie. Najpierw Thor, a później Mordo przylazł do (nie)spraliżowanego koszykarza i zabrał mu moc. A potem przyjął focha, że jest za dużo czarodziejów i trzeba ich tępić. Czyli totalnie bezsensu :D

      Tytani – dobra optymalizacja tu jest. W weekend grałem na lapku (dobrym, ale bez przesady) i wszystko na wysokich ustawieniach 60 fps. Koniecznie dołącz. Absolutnie rewelacyjna gra w multi.

    • Konrad Wiśniewski

      Demmyt to ominałem drugą scenę. Będzie trza na YT znaleźć :P. Po pierwszej nowej wypłacie i opłaceniu wszystkich ważnych rzeczy (a trochę ich się narobiło xD) zobaczę ale pewnie zrobię sobie prezent na święta po kolejnej wypłacie :P.

    • Generalnie wiele nie straciłeś, więc bez stresu :) W ogóle te scenki po napisach są dla mnie ostatnio wyłącznie rozczarowujące. Dawaliby tam coś konkretnego, efekciarskiego, jakiś rzut okiem na kolejny film, postać itp. A nie takie pierdololo.

    • Konrad Wiśniewski

      Noooo a to nie jest rzut okiem na to, że w następnym Thorze będą w trójke szukać Odyna a w, całkiem przewidywalnym, Doktorze 2 Mordo będzie zły bo postanowi tepić innych magów :P?

    • Marvel kilka razy już totalnie olewał bez wyjaśnienia wątki czy nawet całe postaci, więc nie nastawiaj się ;)

    • Konrad Wiśniewski

      Jakie wątki i postacie olewał?
      Pytam serio i bez złośliwości po prostu jestem ciekaw a nie śledzę tego całego filmowego uniwersum aż tak bardzo :).

    • Na pewno było ich wiele, ale mi najbardziej rzuciło się w oczy kilka.

      W The Incredible Hulk Samuel Sterns zmienia się w jednej ze scen w postać Leadera znanego z komiksów. Ale, że film się średnio udał, to nigdy już nie wrócił.

      Abomination z Incredible Hulka też nie zginął tylko został ogłuszony, ale chyba o nim zapomnieli ;) Tak samo jak o postaci granej przez Liv Tyler. Bruce chyba się odkochał :D

      W Winter Soldierze Brock Rumlow na końcu filmu ma mini scenkę, w której pokazują, że przeżył zburzenie budynku SHIELD (nie wiem jak, ale przeżył :D). W Civil War pojawia się co prawda jako Crossbones, ale zabijają go w 10 minut i nara!

      W pierwszym Kapciu Red Skull nie ginie ot tak po prostu, tylko dotyka Tesseracta i zostaje wyssany w kosmos przez coś, co wygląda jak Bifrost. To sugerowało, że kolo jeszcze powróci, no ale że Marvel poszedł inną drogą, to go olali.

      Agent Coulson, maskotka całej pierwszej fazy Marvela, też został zapomniany w MCU mimo, że w serialu przez chwilę był nawet dowódcą SHIELD a Tony Stark ronił po nim łzy :D To zapewne dlatego, że w MCU zginął i producenci nie chcą mieszać w głowach ludziom, którzy oglądają tylko filmy.

      W spoko one-shocie „Item 47” była fajna parka ziomków (Lizzy Caplan i Jesse Bradford) którzy rozpracowali jak używać broni Chitauri pozostawionej na Ziemi po bitwie o Nowy Jork. Ślad po nich zaginął.

      BTW same one shoty też już najwyraźniej się skończyły :)

      Marvel wrzuca do filmów masę pomysłów, nawiązań i easter eggów, a potem używa tylko tego co im pasuje. Więc w kwestii Mordo bym się jakoś szczególnie nie spinał, bo kolo może nawet nigdy nie wrócić :)

    • Konrad Wiśniewski

      Dobra są to faktycznie wątki olane ale są trochę jednak inne wagowo. Mówisz o wątkach, których nie trzeba już było kontynuować albo można do nich wrócić w dowolnym momencie (wciągnięcie Red Skulla). Wątkach z one-shotów (sam szczerze mówiąc nie wiem co to jest, muszę ich dzisiaj poszukać) albo takich, które, jak sam sobie odpowiedziałeś, wprowadziłyby zamieszanie wśród widzów, którzy nie oglądali SHIELD. W sumie jedynymi, ważnymi, postaciami, które zostały olane to te z Hulka i tutaj się zgadzam, zostawili bałagan. Ale raczej nie zostawią wątku ważnej drugoplanowej postaci, który to wątek jeszcze eksponowali w scenie po napisach. Teraz jest tylko kwestia jak go pociągną i czy tego nie spieprzą :P.

    • w ogóle ten nieszczęsny Hulk to taka faza przejściowa niby MCU, ale też trochę nie. Go akurat bym zostawił trochę na bocznym torze i sensu żadnego tam nie szukał. Ten film trochę na doczepkę był dołączony do reszty co widać chociażby po zmianie aktora w roli Bannera

    • Konrad Wiśniewski

      Dokładnie, trochę to wygląda jakby wtedy wpadli już na pomysł, że będzie z tego większa seria ale jeszcze nie mieli pełnego planu spinania tego. Dlatego poza sceną po napisach nic nie łączy Hulka z resztą filmowego MCU.

    • Nie można go całkowicie olać, bo oni sami się przecież do niego odnoszą. William Hurt wrócił w scenie po napisach AFAIR Iron Mana 2 i w większej roli w Civil War. Z kolei w Avengersach Tony dostaje pliki od Coulsona z nagraniami bohaterów i widać na nich sceny z Incredible Hulka. Więc oni go sami uznają i wykorzystują. Tylko to co im pasuje :)

      Poza tym wcale nie uważam, że scena po napisach z Mordo jest jakoś wielce ważniejsza. Po pierwsze większość widzów ich nie widzi, bo im się nie chce czekać, więc Marvel się tu jakoś bardzo nie deklaruje. Po drugie to jest w dużej mierze zbędna postać drugoplanowa, której można się z łatwością pozbyć (patrz Crossbones).

      IMO jest taka sama szansa na to, że Mordo powróci, jak i że go totalnie oleją.

    • To totalnie info, że w, całkiem przewidywalnym, Doktorze 2 Mordo będzie zły bo postanowi tepić innych magów :P?

      Co jest słabe, bo:
      a) wątek znamy już dzisiaj kontynuacji (no chyba że rozwiążą go w pierwsze 20 minut filmu, albo wrzucą do jakiegoś serialu i zapomną (czego im serdecznie życzę),
      b) zapowiedź nowego super złego „Mordo” jest słaba. Zna go może ze 100 osób na świecie. To nie ten sam kaliber co Tanos (który też zapowiadał skalę przyszłych filmów i wydarzeń), albo chociaż Scarlet Witch, Wasp, Quicksilver którzy są powszechnie znani i byli zajawiani w innych filmach marvela,
      c) brzmi to mega zajebiście NUDNO, jeżeli faktycznie miałoby być kontynuacją Doktora. Bardziej nudnego tematu nie można chyba wymyśleć w filmie gdzie można dowolnie skakać po magicznych uniwersach,
      d) sam Mordo jest fatalny. Walną nagle focha, odwrócił się o 180 stopni i zaczyna być ZŁYYYYY. Słabe to straszliwie.

    • Konrad Wiśniewski

      Zgadzam sie w pełni. Jak ja straszliwie nie lubię zero-jedynkowego patrzenia na świat. To smutne kiedy najbardziej egocentryczny dupek w filmie jest jedyną osoba, która potrafi zauważyć, że ludzie są skomplikowani i nie wszystko jest tak jasne i klarowne jak się może wydawać. A Mordo?
      „Pradawna to czyste dobro!”
      „O nie, jednak używała złej szmocy. Pradawna to oszustka!”
      I uj, że nie wykazywała żadnych przejawów spaczenia, nie okazała sie zła, uratowała im życie i to najprawdopodobniej był jedyny sposób na obronę ziemi bo nie wyciągnie się tak z dupy swojego następcy. Nie, używała złych szmocy ergo zdradziła ich i będzie trzeba za to zapłacić… jezusicku jakie to było głupie.
      Też mam nadzieję, że albo to rozwiążą jakoś bardzo szybko albo „Zły Mordo” będzie jakimś pobocznym wątkiem i generalnie lekką przeszkadzajką bo na główny motyw kolejnej części to się nie nadaje.

    • co do restauracji to w Gdańsku był super Lees Chineese ale chyba się trochę jakość żarełka u nich popsuła ostatnio :(

  • Michał Haba

    Co do Doktora Dziwago… cóż ja mogę powiedzieć oprócz… #TeamMichał !!! Wszystko co bym chciał powiedzieć, powiedziane zostało :)

    Z kolei jeśli chodzi o kuchnię chińską, to nie mam nic przeciw pomysłowi odcinka skupionemu tylko na tym!!! :D Swoją drogą, taki mały, nieoczekiwany bonus z przeprowadzki do Czech to… łatwo dostępne, chyba nawet 3razy tańsze niż w Polsce chińskie jedzonko :)
    I faktycznie spotkałem się z tym, że przychodząc kupić coś na wynos widziałem typowe chińskie uczty takie, jak te opisane przez Michała :)

    • Super klimat. Takie dzielenie się i wspólny fun z jedzenia jest najlepszy. Dodaje bardzo wiele do samego smaku.

    • Michał Haba

      Dokładnie tak :) Muszę kiedyś zebrać gromadę i na taką właśnie biesiadkę do chińskiej knajpki się udać :)

    • Mów kiedy i przyjeżdżam :P

    • Michał Haba

      No Panie. Jestem tu do końca 2017 minimum :P Mówisz i masz ;) :P
      A dobrą knajpkę chińską mam… 10 metrów od mieszkania :D

  • Robert Zembrzycki

    First ! ;)
    Jeszcze nie słuchałem, ale i tak już kocham lubię i szanuję ;) Głównie za TytanJesień2 :)

    • Dołączaj do graczy PeCetowych Masy! :)

    • Robert Zembrzycki

      Nie mam kiedy, za chujeła ;C Ale obiecuję, że uczynię to A.S.A.P. :)