Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY 94 – DYNIOGŁOWY

Październik 30th, 201555 komentarzy

Pumpkinhead

Jest strasznie. Jest przerażająco. Buu! Baa!

Halloween. Będą horrory. Będą koszmary. Będzie też przepis na zupę z dyni. Bez zbędnego przedłużania zapraszam do wysłuchania odcinka!

POBIERZ 94 ODCINEK PODCASTU MASA KULTURY

 

Zapraszamy na naszą wypasioną Grupę na FB!

Po wysłuchaniu koniecznie zagłosujcie pod tym postem czyja propozycja na Halloweenowy maraton podobała Wam się bardziej – Michała, czy Szymona!

Obiecany przepis na przepyszną zupę – krem z dynibędzie nam potrzebna 1 dynia hokkaido (dynia z Ameryki, której się nie obiera, je się ze skórką, bo skórka jest miękka), 1 cebula, bulion (najlepiej zrobiony dzień wcześniej rosół, ewentualnie z kostki), słodki sos chilli, pestki dyni, słonecznika i orzechy pini, sól, pieprz, kurkuma, imbir.

 Podsmażyć pokrojoną cebulę na dnie garnka na odrobinie oleju (ewentualnie jak lubicie to cebulę + 2 ząbki czosnku), wrzucić dynię hokkaido pokrojoną w kostkę (ze skórką!) do garnka z cebulą i zalać bulionem do wysokości dyni. Wsypujemy sól, pieprz, szczyptę kurkumy i imbiru.  Doprowadzić do wrzenia.  Gotować aż  dynia zmięknie.  Potem zmiksować to co jest w garnku na krem. Nałożyć na talerz i polać słodkim sosem chilli wedle uznania. Całość posypać pestkami dyni, słonecznika i orzeszkami pinii.

Polecamy też nasz archiwalny odcinek o HalloweenMasa Kultury 22 – zaginęli w Halloween 

W tle podcastu użyto muzyki Kevina MacLeoda (incompetech.com) Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszam też, do subskrybowania nas na iTunes.

« SOUTH PARK WYDOROŚLAŁ
5 RZECZY, KTÓRYCH NAUCZYŁ MNIE PILOT ASH vs EVIL DEAD »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • POLIP

    Szymon ma mój głos, bo zagrał taktycznie wybierając i klasyczny klasyk, jakim jest Sok z Żula, jak i Wysyp, który z kolei prowadzi do całej Cornetto Trilogy – a to sama dobroć.
    Chcieliście „nagrody” dla przegranego – co powiecie na Ludzką stonogę? Jest to przykład horroru perfekcyjnego, który nie tylko wywołuje skrajne emocje, ale dosłownie zmienia życie oglądającego w horror przez te dwie godziny trwania, a i później, bo taka dawka chorych idei skrzywia psychę na całe życie, zapewne też dłużej. Ewentualnie Boyhood, no ale miejmy jakieś hamulce.

  • Piotr_W

    Maraton Michała – ode mnie.

  • MDW

    Wspomnieliście w podcaście o Zbigniewie Kasprzaku. Że mógłby rysować w Polsce. Ale przecież on przez wiele lat rysował polskie komiksy w Polsce. I to naprawdę perełki. Moim zdaniem to jeden z pięciu najlepszych rysowników w Polsce. Tworzył świetne komiksy zanim Polskę zalała fala sztampowej, nudnej papki o amerykańskich superbohaterach.

  • Konan064

    Drogi Mikołaju SzymoAle (MichoMonie?),

    Bardzo bym chciał wygrać kiedyś jakiś konkurs w MK… Lecz problem jest. Nierzadko, a właściwie notorycznie, odcinki odsłuchuję z opóźnieniem… Jakieś rady? Jak żyć panie premierze !?

    Ponadto! – Czy planujecie wrócić do formuły odcinków z gośćmi specjalnymi*? Taki odcinek o Prypeci wciąż w pamięci… ;)

    Również! – Z tego co wiem, popularnym stały się zloty społeczności zrzeszonych wokół wszelakich podcastów. Czy szanowana MK również planuje zorganizować coś w ten deseń? Może np. połączyć to z Grakademią?

    *- Może WC wpadłby na kwadrans? (Tak. Wiem. Słaby suchar. Ale się wpisuje w klimat MK – tak dokładnie tacy jesteście/my! :D)

    • Czas – musisz po prostu zrezygnować z czegoś mniej ważnego na rzecz Masy Kultury. Z rodziny, pracy albo coś takiego ;)

      Goście – nie wykluczamy, ale i nie zapowiadamy.

      Spotkanko – byłoby super. Może się kiedyś uda. Pomyślimy.

  • Konan064

    Z takich dobrych filmów na Halloween co to nie są horrorami to np. Wywiad z Wampirem <—– się poleca takie :)

  • Konan064

    No dzień dobry!

    Trochę zaginąłem ostatnim czasem to i komentarzy mniej :D

    Zdjęcie z Hello Win na przeprosiny poniżej :P

    Nie przedłużając mój vote dla Szymona! Third in a row! Się musisz Michał postarać bardziej :D

    • Ty jesteś tą dziewczynką z warkoczami? ;)

    • Konan064

      To jest Środa… d’oh! Jestem rączką :D

  • Spooky82

    Dla mnie najlepszy horror to „Coś” z 1982 roku. https://www.youtube.com/watch?v=meU2gAU7Xss

    • Vespera Verril

      To nie horror, to po prostu dobry film.

    • No, ale przy okazji też horror :)

      Bombastyczny.

    • Konan064

      ….i muzyka Ennio Morricone… ach…. Grande! Grandissimo!

    • igimat

      Remake też całkiem nieźle wyszedł

    • Bo ja wiem? Za szybko, za dużo CGI, za bardzo wtórny. Nie było tam nic nowego, a tylko przetwarzanie starych motywów. I to na gorsze.

    • igimat

      Być może jakbym obejrzał ponownie to bym się zgodził, ale w pierwszym seansie nie stwierdziłem żadnych z wymienionych, poza powtarzaniem starych motywów, co po 29 latach, w filmie dla następnego pokolenia jest dopuszczalne. Ale ja nie traktuje tego filmu jako kultowego, a jak niezły monstermovie i w tej kategorii jest moja ocena

    • Fair enough. Mnie strasznie bolało w nim tempo. Oryginalny Thing to spokojne, powolne rozwijanie napięcia aż do momentu w którym i bohaterowie i widz dochodzą do granicy wytrzymałości. W rimejku wszystko gna do przodu, wnioski są wyciągane ekstremalnie szybko (motyw wykrywania obcego), a na deser CGI nie daje rady.

      Film nie jest zły, ale oryginał nadal lepszy.

    • POLIP

      Hejże, a to nie był czasem prequel, a nie remake? Bo coś mi się kołacze we łbie, że ostatnie sceny tego nowszego (ucieczka zainfekowanego psa z wirusem na pokładzie) prowadziły bezpośrednio do początku klasycznej Rzeczy.

    • To jedno i drugie. Jak najbardziej prequel, ale zrobiony trochę jak remake, bo scenariusz jest prawi taki sam jak oryginału. Chronologicznie niby jest to historia poprzedzająca pierwszy film, ale fabularnie w wielu momentach to kalka oryginału.

    • Spooky82

      Mi ta wtórność też nieco przeszkadzała podczas oglądania prequela. Nie było już tego zaskoczenia. Ale gdy ktoś nie oglądał oryginału to może mu się podobać.
      To dalej dobry horror z tym że do oryginału sporo mu brakuje.

      Co do efektów specjalnych to w nowym filmie (z 2011) też była cała masa efektów praktycznych. Niestety wyglądają słabiej niż te z filmu z 1982 roku … wręcz sztucznie jak CGI (którego słabej jakości też w nowym filmie trochę jest).

    • Otóż to. Chcieli zrobić coś nowego, ale tak naprawdę, to starego. Wedle znanego przepisu, ale żeby się też młodzieży podobało. To nie mogło wyjść lepiej niż oryginał, w którym po prostu Carpenter nie poszedł na żadne ustępstwa.

    • SajFaj

      To jest właśnie film na dzień dyni, preferuję gdy coś innego niż człowiek poluje na drugiego człowieka ;) (zombie też za bardzo ludziem nazwać nie można – chyba) a później gdy kufle już opróżnione to oczywiście Shaun of the Dead dla no wiecie coś poważnego nie może już być. A jeszcze zgadzam się co do wersji Coś z 2011 roku – to było za szybko, nie zbudowało klimatu, taki szybki numerek z przedwczesnym hrm hmn. Jedynie prequelowe nawiązania mi się podobały.

      Głosuję na zestaw Michała za wysyp na miejscu pierwszym chociaż Szymon dorównuje zestawem.

  • igimat

    Po drugim odcinku Supergirl jestem pozytywnie zaskoczony. Jest co najmniej tak dobrze jak z Flashem

    • Póki co słyszałem wiele pozytywnych opinii.

      Ja jednak odpuszczam, bo mam już i tak za dużo seriali na liście. Ale okazuje się, że koleżanka chyba da radę.

    • igimat

      Zacząłem oglądać bo nie było odcinka Castle i teraz już na stałe wylądowało w moim rozkładzie

    • POLIP

      Skoro jest dobrze jak we Flashu, to czy analogicznie mamy na pokładzie wkurzającego wszystkich, totalnie bezużytecznego gościa, ktorego jedynym zadaniem w każdym odcinku jest irytowanie widzów?

  • Szymas

    Team Szymon.
    A Michał zarabia karnego kutacha za ignorancję :P

  • Sok z Żuka i Klatwa – win. Dla mnie wygrywa propozycja maratonu Szymona:)

  • igimat

    Ja zagłosuję na maraton Michała, choć sam bym nigdy bym nie obejrzał ponownie Bittlejuice’a

    • Sok z żuka polecałem ja :)

      Czemu nie? Świetny film!

    • igimat

      Ups, jakoś nieuważnie wiec słuchałem, przepraszam. Według mnie końcówka tego filmu jest tak spartolona, że smuci mnie jak Burton mógł to zrobić

    • Trochę, ale sama postać jest genialna i styl Burtona pasuje do tej opowieści idealnie. Dzisiaj mocno mi się już przejadł, ale w tamtych latach był jeszcze świeży i to czuć.

  • Dahman

    A co do polskich dreszczowców. Widzieliscie „Dla Ciebie i Ognia”? http://www.filmweb.pl/film/Dla+Ciebie+i+Ognia-2008-476578

  • Dahman

    Jak to sie stalo, ze wsrod polskich horrorow nie poleciliscie Legendy :) https://www.youtube.com/watch?v=KAjzEWMhkaI

    • Wygląda dostatecznie źle, by było dobrze :D

    • Konan064

      I jak? Sprawdziłeś? :D Ja wytrzymałem do 12 minuty, przewijając dalej co jakiś czas :D

    • Jeszcze nie. Skupuję alkohol z okolicy… ;)

    • Vespera Verril

      https://www.youtube.com/watch?v=CtClcGc2dBs

      Mieciu już obejrzał „Legendę” za was :)

    • WerKa

      gdyby były tu fejsbukowe przyciski, to właśnie zdobyłbyś mojego lajka:P

    • Są strzałeczki w górę i dół. Możesz za ich pomocą lubić dany komentarz.

    • WerKa

      aaaaa, to czyli po to tu są…:D dzięki. Ja naprawdę nie korzystam z żadnych takich stron prócz waszej, jestem ciut niekompatybilna.

  • WerKa

    Jakie to było piękne – dlaczego czarny umiera pierwszy:D Niby wiedziałam, że zaraz nastąpi głębsze wprowadzenie historyczno -społeczne, ale szybki komentarz Michała „To było naturalne” był bezcenny:D
    Kurcze, troszkę nie skminiłam jaka będzie forma odcinka, to bym jakieś konkretniejsze pytanie zadała. Zasadniczo myślałam raczej o świętowaniu tradycyjnie po słowiańsku – gdyby to było mocniej zakorzenione w naszej kulturze, to mielibyśmy klimatyczne imprezy przy świecach na cmentarzu w ramach integracji z duszami zmarłych. W mojej głowie to wygląda przyjemnie:)
    Dziękuję za podrowienia:) zmokłe acz ciepłe pozdrowienia z UK dla Was chłopaki i dla wszystkich słuchaczy! Mam nadzieję, że jeśli uda się technicznie z Dyniogłowym, to będzie więcej wspólnych seansów i będę mogła się Wami zeskypować za którymś razem!

    • Też zawsze lubiłem to zabawne podejście do święta zmarłych. Chociaż chrześcijańska zaduma też jest IMO ważne. Zatrzymać się na chwilę, spoważnieć i pomyśleć o życiu.

      Guacamelee jest rewelacyjne! Jeśli spodobała Ci się ta forma rozgrywki, to BARDZO polecam. Shadow Complex na Xboxa 360 (SF) i klasyczną Castlevania: Symphony of the night (fantasy horror). A w 3D taki klimat budowania postaci i odkrywania świata mają Zeldy i znakomita Castlevania: Lord of the Shadow.

      Z kolei klimaty latynoskie masz w Grim Fandango (świat zmarłych) i Viva Pinata (relaksująca gierka dla dzieci i nie tylko).

      PS co porabiasz w UK?

    • WerKa

      Dzięki za polecenia, obczaję na pewno.

      Jasne, zaduma jest piękna, tylko ciągle mam wrażenie, że to święto jest troszkę skrzywione mimo wszystko przez kościelne tradycje… w sensie, w moim odczuciu powinniśmy dziękować poprzednim pokoleniom za przekazaną mądrość i celebrować fakt, że mogli chodzić po tej ziemii i że wnosili sens w nasze życia, życzyć im spokoju, gdziekolwiek są, a nie smucić się regularnie co roku, że już odeszli, męczyć ich dusze ciągłym wspominaniem i martwić się ile kasy pójdzie na wiązankę na grób dziadka i na których zniczach można zaoszczędzić, bo strasznie zdzierają:)

      BTW mój głos idzie na Szymona – ‚Sok z żuka’ mnie kupił.

      PS. Mieszkam od roku w UK, dlatego skype nagle stał się ważną częścią mojego życia:P

    • Skype daje radę. Też odkrywam jego zalety w rozmowach z rodziną mieszkającą zagranicą.

      Co do święta, to pełna zgoda. Chrześcijanie uwielbiają się biczować. Zawsze było to dla mnie przegięte. Życiem trzeba się cieszyć, a nie umartwiać.

    • WerKa

      Teraz będę strzałkowym trollem:P

      Lepszy niż skype jest hangout na poczcie googlowej, tyle, że moja rodzina tego nie używa, więc wracam do skypa coraz częściej.

  • Gregory Kalemba

    Super podcast :). odsłuchałem również odcinek 22 i zanotowałem sobie kilka horrorów, które muszę nadrobić. Wyraźnie też słychać różnicę mikrofonów, teraz używacie o wiele lepszych, zwłaszcza Szymon ;).

    Grim Fandango polecam Wam, jeśli nie graliście. W grze jest spora dawka dobrego humoru. Meksykańska tematyka śmierci połączona z filmem noir. Świetna muzyka w tle leci, która oddaje klimat lat 40-tych. Wersja zremasterowana jest praktycznie grywalnie taka sama, tylko krawędzie wypiękniały i są bardziej widoczne. sterowanie niestety średnie, ale i tak łatwiej niż kiedyś. Warto tą grę zaliczyć, choćby ze względu na sentyment do gier z lat 90-tych. Oryginalny pomysł i radość z grania praktycznie wciąż świetnie się bronią w dzisiejszym świecie gier.

    Mam problem z wyborem lepszego maratonu. Obie propozycje są bardzo mocne na wieczór Halloween! Shaun of the Dead to świetny film na koniec, by dobrze zasnąć spokojnie. Jeśli miałbym wybrać, to zdecydowałbym się na wersję Szymona, ale Michała niczym nie odstaje. Tak wybrałem, bo jeden film musi być u mnie z tych bardzo creepy. Jednak Ju-On to horror który dałbym na początek. Później towarzystwo byłoby zbyt rozluźnione, robiło by sobie bekę z tego dźwięku wydawanego z krtani (bardzo podobnego do głosu Babadooka).

    Dla „przegranego” proponuję francuskie „Najście” z 2007 roku. Ponieważ miał być straszny film, tak? Chyba, że mieliście na myśli „straszny” w sensie zły do bólu to „Ludzka stonoga” ;).

    Mój maraton to 1 „Shutter” z Tajlandii (na początek coś mocnego)
    2 „Dog Soldiers” (połączenie filmu akcj i horroru)
    3 „The Lost Boys” (luźny horror z lat 80tych)
    4 „What We Do In The Shadows” (parodia z życia wampira)

    • ŻarłokTV

      Tylko, że w tych filmach nie ma elementu Halloween, jak choćby w „Halloween”, „Trick or treat”, „Tales of Halloween” – jesli nie oglądałeś tych rzeczy, to polecam w pierwszej kolejności, gdyż przepłenione są klimatem Halloween.

    • Gregory Kalemba

      Dzięki, też spoko filmy, ale lubię różne klimaty na Halloween. Nie chcę żeby dynie mnie pożarły. Wystarczy mi lampka z dyni i cukierki dla przebierańców ;)

    • a ja nie lubię filmów z Halloween na Halloween. Taka trochę taniocha. Halloween mam wszędzie dookoła. To już w telewizorze tego dnia tych dyń nie potrzebuję!

    • O to, to! Shutter strasznie straszny, a What we do in the Shadows bomba! BTW ma być druga część!

      Grim Fandango prwnie nadrobię, chociaż ja zawsze preferowałem poważniejsze point and clicki. Kkimaty Monkey Island, Larrego itp. mnie nigdy nie wsysały.

      Mikrofon – Panie, daj Pan spokój! Tak mi dysk walnął, że musiałem kupić nowy :)

    • BTW Grim Fandango Remastered jest teraz trochę taniej w Humble Bundle https://www.humblebundle.com/weekly

      Chociaż przecena bez szału, a na komórce byłoby chyba fajniej w to zagrać.

    • Gregory Kalemba

      Znam ten ból, parę miesięcy temu padł mi dysk na mojej Toshi. Na szczęście miałem znajomego, który odzyskał mi co niektóre ważne pliki. 5 lat ze mną wytrzymała, byłem dla Toshi zbyt brutalny i traktowałem ją jak roboczy sprzęt :(. BTW mam nadzieje, że dobrze Grim Fandango dostosowali do androida i łatwo się steruje na małym ekranie, bo nawet na kompie myszką nie jest idealnie :)