Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY 90 – CO TAM U CIEBIE?

Sierpień 4th, 201573 komentarze

Masa Kultury 90

Na dworze upał. W Masie Kultury żar!

Co tam u Ciebie? Odpowiedzią są Ant-Man, Sharknado 3, Alien Isolation, 50 Twarzy Greya, Lifeline i gejowskie mini powieści o jednorożcach.

W dzisiejszym odcinku między innymi:

  1. Biedronki
  2. Newsy
  3. Kącik parafialny Toma Cruise’a
  4. Sharknado 3
  5. 50 Twarzy Greya
  6. Alien Isolation
  7. Lifeline
  8. W głowie się nie mieści
  9. Ant-Man

A także gejowskie jednorożce, wąsaci pedofile i gayskom.

 

POBIERZ 90 ODCINEK PODCASTU MASA KULTURY

 

Zapraszamy na naszą wypasioną Grupę na FB!

 

 

 

Kuchnia Masy Kultury

W czasie nagrywania poszła taka fotka. Michał poleca Lifeline, a ja obiecuję zagrać!

Masa 90 Lifeline

 

 

Pamiętajcie. Kto nie głosuje ten nie nabiera Masy!

Dlatego koniecznie zagłosujcie w starciu na najlepszy film akcji ze słońcem Hollywood – Tomem Cruisem – Mission: Impossible – Ghost Protocol (Szymon) vs Top Gun (Michał). A przrgrany obejrzy to cudo – Wyjazd integracyjny

W tle podcastu użyto muzyki Kevina MacLeoda (incompetech.com) Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszam też, do subskrybowania nas na iTunes.

 

« MASA KULTURY 89 – GUMA TURBO I GOŁA BABA
MISSION: IMPOSSIBLE – ROGUE NATION – „BARDZO SATYSFAKCJONUJĄCY” »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Szymon Adamus

» has written 105 posts

  • Michał Bakuła

    AAAAAAAAA, nie mogę! Czemu?!? Czemu?!? Czemu wszyscy się zachwycają Iniemamocnymi?? Pixar miał tyle dobrych filmów. Czemu ludziom podobają się Iniemamocni? Nie pojmuje:-(

    • To Ty lepiej powiedz czemu Tobie się nie podobają, bo ja tego też nie kumam :)

      Świetny film o superbohaterach i rodzinie zarazem. Taka Fanstastyczna Czwórka, jakiej chyba nigdy nie doczekamy się w wersji aktorskiej. Akcja, przygoda, humor, a do tego przyjemnie oldschoolowy klimat w kostiumach i architekturze.

    • Michał Bakuła

      W głowie mi się nie mieści. To jest film z beznadziejnie napisanymi postaciami, które walczą z idiotycznym przeciwnikiem przy którym wrogowie z filmowego Universum Marvela są prawdziwymi zakapiorami z krwi i kości i z prawdziwą motywacją. Do tego wizja świata i designe postaci jest tak obrzydliwy, że zbiera mi się na wymioty. Nic ten film nie ma. Jedyna rzecz którą mogę przyznać, że ten film ma dobrą to polskie tłumaczenie tytułu. Kocham filmy animowane, uwielbiam je i są dla mnie dużo lepszą rozrywką niż tradycyjne filmy. Ale Pixar ma tyle fantastycznych produkcji, takich jak Wall-E, Ratatuji, Toy Story, Toy Story 3, Gdzie jest Nemo? czy Uniwersytet Potworny, a mówi się o nich mniej dobrego niż o tym crap’ie od którego gorsze są chyba tylko Merida i Toy Story 2. Czemu? Niech mi ktoś odpowie?:-(

    • Chyba musisz obejrzeć film jeszcze raz, gdy już uporasz się z tym co naprawdę Cię gnębi ;)

      Film ma wady, ale na pewno nie jest tak zły jak piszesz.

  • Przez Itunes tego odcinka nijak ściągnąć nie można..

    • JakubKolano

      Hmm, może jakiś zwis na iTunes. Ja z niego na kompa pobrałem, na iOS też przez aplikację Podcast poszło.

    • Tuż po publikacji chodziło, ale byłem na zbyt wolnym internecie, jak teraz próbowałem to niedostępny.

  • JakubKolano

    Zdecydowanie Top Gun. Klasyka gatunku!! MI to już inna kategoria, inna liga. To tak, jakby porównywać, piękny, klasyczny samochód z ręcznie robionymi detalami, ale z zacinającymi się wycieraczkami, bez klimy i brakiem innych udogodnień, z nowoczesnym, być może równie pięknym samochodem…. to nie to samo. Zdecydowanie Top Gun, za klimat, Toma Cruiza idącego w zwolnionym tempie w stronę samolotu/na płycie lotniska, samolotu, przecież to już klasyka niemal w każdym filmie akcji.

  • Agnieszka Kossut

    Top gun

  • Robert Zembrzycki

    Dobra, Zamiast zdjęcia, macie filma z Bali z pozdrowieniami ;) <3

    https://www.youtube.com/watch?v=dQ7sSuQ4uUI

    • Gdybyś wysłał 2 tygodnie temu, zrobiłoby to większe wrażenie. Aktualnie w Polsce też są tropiki ;)

      A serio to cool! Wygląda pięknie!

      PS narobiłeś mi ochoty na arbuza :)

    • Robert Zembrzycki

      2 tygodnie temu niestety nie miałem jeszcze materiałów podwodnych, więc nie mogłem skończyć montażu ;)

    • SajFaj

      Co tu dużo gadać Roberto: Balissimo!

    • Robert Zembrzycki

      Haha, dziękuję ;)

  • Robert Zembrzycki

    TOP GUN !!!!!!!!

  • Konan064

    Hola Amigos!

    1. Top Gun.

    2. 50 twarzy to crapiszcze niecodzienne. Nudne wielce. Słabe nieziemsko.

    3. Michał! Bravissimo! Obca izolacja ukończona ;p masz moją admirację.

    4. Sharknado i temu podobne – zieeeeeew.

    5. Nie czuję się zachęcony do nowego filmu z owadem w roli tytułowej.

    6. Inside-out rządzi :p naprawdę fajny film, szkoda tylko, że tak mało było sytuacji w innych głowach :( Mogli też się bardziej skupić na relacjach całej piątki bohaterów, a tymczasem lwia część filmu to relacje joy-sadness.

    P.S. W ramach klaryfikacji – wpis pod nr jeden to jest głos na TopGun (to tak ażeby Szymon się nie migał, że to niejasne i nie podlega spisowi rankingowemu) :D

    • Sharknado właśnie nie jest takie jak inne, bo jest robione z jajem. Dzięki temu nie jest nudne.

    • Konan064

      Rzeczona inność jest taka „youtube’owa”… trochę tak jak z Kung Fury – niby fajne, niby śmieszne, pastiszowe, ale w sumie to po kilku minutach, kilkunastu scenach już się nie śmieje tylko ziewam. Cóż nie kręci mnie to :( Podbnie mam z memami/demotami, mogę obejrzeć góra dziesięć, po pięciu już się nie śmieje, a po dziesiątym ziewam – wszystko na jedno kopyto, w dodatku nie zbyte (wcale?) ambitne.

  • Piotr_W

    Mission Impossible jak dla mnie. Top Gun dawnom nie widział, ale mimo wszystko nie ciągnie mnie do kolejnego obejrzenia. Ghost Protocol z kolei co czas jakiś sobie odświeżam.

  • tomashi81

    Tez glosuje na Ghost Protocol ale troche dlatego by Szymon miał wiecej głosów niż jeden. Niestety, Wyjazd Integracyjny go nie minie. Szkoda ze to nie pojedynek Top Gun vs Szybki jak Błyskawica. Jesli chodzi o Top Gun to fakt, kult. A najlepiej go obejrzec po tym filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=og_pdrTh0k4

    Pamiętam jak Michał twierdził ze Ant-Man bedzie słaby, co najwyżej sredni, a jak przyszło co do czego to mówi że film jest ok ale on sam jest już zmęczony Marvelem. Oj nie ładnie, trzeba umieć sie przyznac do błędu;)
    Nie no, spoko, żart. Sporo osób jest już tą tematyką zmęczona.
    Będziecie sie wybierali na Fantastic Four? Chodzą sluchy że wyszedł z tego stolec.

    • Ant-Man – moim zdaniem jeden z lepszych filmów Marvela. Zabawny, lekki i wizualnie (momentami) zachwycający.

      Fantastick 4 – nie ma mowy. Nie widziałem ani jednej, pozytywnej recenzji. Czas przestać dawać zarabiać crapiszczom.

  • igimat

    Zagłosuje na Top Gun, stary dobry film.
    PS. do jednego z poprzednich odcinków: Obejrzałem True Lies i nadal się ogląda to zadziwiająco dobrze, ale nie jest to tak świetny film jak wy o tym mówiliście (choć przyznaję się, że go trochę nie doceniłem za pierwszym razem) i przede wszystkim zapomniałem że występuje w nim Tia Carrere (druga po Jessice Albie moja ulubiona kobieta w świecie filmów)

    • To głównie ja mówiłem, bo IMO jest genialny. Nie starzeje się nic, a pod względem wizualnym wręcz nabiera jakości (w sensie – jak oni to zrobili 21 lat temu, że wygląda lepiej niż niejeden dzisiejszy film!?)

      IMO to jest popcornowe kino akcji bliskie ideałowi. Zabawne, ale w inteligentny sposób, z dobrze rozbudowanymi bohaterami, fabułą, która nie była spisana na brudnej serwetce, a do tego efektami, które sprawiają mega radochy.

  • Żeby sprawiedliwie zagłosować, obejrzałem oba firmy. Werdykt moze być tylko jeden Top Gun, Top Gun po tysiąckroć Top Gun!

  • Sebastian Pasich

    Mój głos na Ghost Protocol. Głównie dlatego, że nie pamiętam z Top Gun’a zbyt wiele, a nie że lepszy. No i ktoś ten Wyjazd Integracyjny musi szarpnąć :)

  • Dagmara Kuliś

    U mnie w porządku :-D Od razu poranek lepszy, jak człowieka w podkaście przeczytają ;-)

    W starciu wybór jest jeden – Top Gun! Dlaczego? Bo za tyle lat, ile minęło od premiery Top Guna, nikt nie będzie pamiętał MI (no oprócz może pierwszej części). Bo Take My Breath Away. Bo awiatory Ray-Bana. Bo to klasyk i klasykiem pozostanie. Szymon, szykuj się na Polish Lody – dostępne również we Wrocławiu, stanowczo polecam! :D https://www.facebook.com/pages/Polish-Lody/741893515863130

    A takiego Tomka – ani biegającego, ani latającego ale „śpiewającego” – widzieliście? :-)

    https://www.youtube.com/watch?v=CW1_dUBzJV8

    • Dziewczyna na końcu wygląda jakby miała zaraz umrzeć z radości :D

      Z ze śpiewającego Tomasza, to polecam ten fragment – https://youtu.be/kPeY1zD9CE0

    • Dagmara Kuliś

      A Ty byś nie umarł? :-D

      No i oczywiście mamy jeszcze wielu Tomków tańczących ;-)

      https://www.youtube.com/watch?v=srH94OR1TbU

    • SajFaj

      Doskonałe! Na naszym podwórku bardzo brakuje ludzi z taką charyzmą, lekkością i klasą jak Ci panowie. Mam wrażenie, że nasi mają „nieusuwalny kij w dupie” a za charyzmę uważają zwykłe pajacowanie…

    • Pablo01

      Zgadzam się. Wydaje mi się, że amerykańskie maja więcej luzu i dystansu do siebie. U Fallona była Michelle Obama i pokazała, że ma poczucie humoru. U nas takie coś jest nie do przejścia.

      A jeżeli chodzi o Toma to początek z Austina:

      https://www.youtube.com/watch?v=vFhrc32kF6E

      i ten filmik:

      https://www.youtube.com/watch?v=W9kQf_te2EA
      Któż nie chciałby być, jak najbliżej ideału.

    • Tomek ma luz jak jest to luz wyreżyserowany. Gdy ma być luźny z zaskoczenia, to nagle wychodzi z niego gwiazdor.

      Do czego oczywiście ma prawo, bo jest 100% gwiazdą. Ale ja zawsze odnoszę wrażenie, że on jest jednak mocno apodyktyczny.

    • Pablo01

      Wydaje mi się, ze ma luz. Tylko wszyscy patrzą na niego przez pryzmat scjentologi. Kiedy zaczyna o niej mówić i głosić jej doktryny, wszyscy odnoszą się tak heheszkowwo- co on gada?

    • SajFaj

      Też myślę że ma luz, chociaż się na niego nie sili jak co niektórzy, ten tym tak ma. Co prawda mam przeczucie graniczące z pewnością, że nikt tu z nas obecnych na masie nie grał z Tomem w golfa w sobotni poranek więc nie znamy go prywatnie ( mission impossible – this is hevy to do :) to wrażenie robi pozytywne. Apodyktyczny jest jeśli chodzi o swoje role na planie, to pewne… BTW mam wrażenie, że w odcinku numer 100 Masy Kultury jednym z gości honorowych powinien być właśnie Tom, gdyż ilość czasu mu poświęcona w podcaście i w komentarzach jest naprawdę spora. Taki trochę dyżurny chłopiec do bicia w pozytywnym sensie. Ciekawe czy ma skypa albo hanga..

    • Mi jego scjentologia wisi. Po prostu tak jak mówię – luz to on ma, jak jest na niego przygotowany. Jak nie, to szybko wychodzi z niego mocno rozpieszczony gwiazdor, któremu mało kto zapewne mówi „nie”.

  • Szymas

    Dżizas, niemalże polecacie The Strain… jestem przerażony :D Rozumiem komiks The Strain, ale polecanie książki / serialu to już lekka przesada :P Zwłaszcza po finale pierwszego tomu / sezonu ;)

    • Jest fun. Lata 90-te w pełni i olewamy to co się nam nie podoba lub nie pasuje :D

      Serial ma coś w sobie. Ta tandeta i prostota w połączeniu z brutalnością jakoś mnie robi.

    • igimat

      Ja lubię ten serial za to, że jest bezpretensionalny- nie udaje poważnego dramatu. Są potwory i dzielni zabójcy. Nie ma potwora tygodnia. Bohaterowie mają tylko minimum niezbędnego budowania postaci i to w zupełności wystarczy (poza Satrakianem którego background jest ważny i świetnie zrealizowany)

  • Łukasz Wróblewski

    Panowie, to starcie było na prawdę ciężkie. Do tego stopnia, że po wysłuchaniu Was nie potrafiłem wybrać! Postanowiłem rozpisać sobie Waszą walkę i jak sędzia bokserski przyznawać punktu za „ciosy”. Walka była ciężka i zacięta, ale w końcu się udało. Wyniki i mój głos w załączniku ;)

    • :D

      Genialne!

      Dzięki!

    • Vespera Verril

      Tabelka boska :)))

    • Konan064

      Respecto!

  • obywatel 240p

    Zdecydowanie top gun :D Mission Impossible był świetny, ale top gun na dobre wrył mi się w głowę. Aż nabrałem ochoty, żeby założyć swoje aviatory i zanucić motyw przewodni z tego filmu.

  • Pablo01

    U mnie wszystko w porządku. Fajnie, że pytacie. Jeżeli o zapaleniu oskrzeli można powiedzieć, ze jest w porządku. Plus jest taki, że nadrabiam odcinki seriali, które nie miałem czasu obejrzeć. Oglądam filmy, które przegapiłem. Niech żyje zwolnienie lekarskie:)

    Oddaje głos na „Top Gun”. dla mnie jest to film klasyk i nie zestarzał się tak bardzo. Historia jest dobra. Goose czemu akurat Ty? Aktorzy nie odwalają roboty, tylko coś tworzą. „MI” jest w porządku i nie mam nic do niego. Tylko uważam, że „Top Gun” jest lepszy.

    Filmy: Ant-man- dobry film. Widać, że Marvel próbuję coś robić ze swoimi bohaterami. „Winter soldier” był filmem szpiegowskim. „Strażnicy Galaktyki” sci-fi, a teraz „Ant-Man” o włamaniu. wiadomo, że finał i tak typowo marvelowski, ale firma widać próbuję coś nowego. Wiem o co chodzi z tym, że jak bohater jest pomniejszony to jakby inny świat, ponieważ za mało tam motywów naszego świata. Coś co miało „Kochanie zmniejszyłem dzieciaki”. Kiedy bohaterowie byli mali trafiali na obiekty z normalnego świata i był pokazany kontrast. To co było małe jest duże- guma, kubek, hamburger itd. To tworzyło świat.
    „W głowie się nie mieści”. Płakałem na tym filmie tylko raz, ale przez ostanie 10 minut. Dziewczyna się ze mnie śmiała, że mogę oglądać różne rzeczy (dramaty, horrory, komedie) i nie dać znać po sobie żadnej emocji, a płaczę na filmie dla dzieci. Ale ta końcówka mnie rozwaliła.

    • Pixar to mistrzowie w rozczulaniu widza. Pięknie budują postaci, pokazują miłość, prawdziwe uczucia itd. A potem JEB! Walą obuchem po łbie :D

      Ja się płakania na filmach nie wstydzę. Często ryczę, bo mnie dobrze zrobione filmy biorą. Końcówka WALL-Ego, początek Up, scena przy łóżku w Forreście Gumpie, prawie cały, cholerny Pamiętnik… No jak tu nie płakać? :D

    • SajFaj

      Mężczyzna nie powinien się przyznawać do płaczu tylko że coś mu wpadło do oka ;) na filmach działa zadziała i w życiu, no chyba że na leżance u doktora wtedy można, a nawet trzeba mówić prawdę heh.

      W głowie się nie mieści to film dla dzieci? Dlaczego? Bo animowany? Przecież to film dla każdego. To nie dzieci wystawiają tej produkcji tak wysokie oceny tylko dorośli. A jak słyszeę od dzieciaka: eee tam wolę shreka, to wiem, że trzeba być całkiem dojrzałym aby naprawdę docenić kunszt tego filmu czego nawet dowód osobisty często nie gwarantuje.

      Uporządkujmy sobie kilka rzeczy: „dorosły” nie jest tożsame z „dojrzałym”. Animacja nie jest automatycznie bajką, a bajka nie zawsze jest animowana. Są bajki dla dzieci i są też bajki dla dorosłych lub tylko dla dorosłych, ergo wszystko jest dla dorosłych ale nie wszystko dla dzieci. I ostatnie: Nie każdy Tom jest Cruzem, nie każda misja jest niemożliwa i nie każdy łysy jest z Brazzers.

    • Pablo01

      Dla mnie większość rzeczy dla dzieci- nie jest w sumie dla dzieci. Ale żyjemy w świecie stereotypów. A mi chodziło o to, że filmy fabularne aktorskie nie powodują u mnie płaczu. -No może „Cyrulik syberyjski”, ale też przez sentyment, bo wiele się działo w moim życiu, gdy pierwszy raz oglądałem ten film.- Natomiast animacje, kreskówki i anime wywołują u mnie mnóstwo emocji. Śmiech, płacz i gniew. Żaden film nie wywołał u mnie tyle emocji co np: Clannad, Angel Beats.

    • Inside out zdecydowanie jest dla dzieci. Ale dla dorosłych też.

    • Pablo01

      Krótkometrażówka przed filmem też jest dobra. Ma swój urok. Dźwięki ukulele. Całkiem fajna piosenka. Miałem takie oooo przy końcówce.

    • Vespera Verril

      Pamietam jakby to było wczoraj – koleżanka ze stancji pojechała do domu, ale zostawiła laptopa. Ja i inna kolezanka miałyśmy pozwolenie na skorzystanie z niego, więc stwierdziłyśmy, że obejrzymy sobie jakiś film. Może bajkę, tak żeby się pośmiać. To był „Odlot”… Ryczałyśmy obydwie.

    • Ten początek to masakrator! :D Ale genialnie zrobione.

    • SajFaj

      Tak mnie początek Up rozwalił że po jednym seansie nie chcę wracać do tego filmu. To się nazywa „uderzyć we właściwą strunę” w człowieku.

    • Pablo01

      „Odlot” pierwszy raz obejrzałem na DVD i musiałem przewinąć początek, bo nie mogłem uwierzyć, że to widziałem. Wzruszyłem się, ale nie płakałem.

      Pixar w „Głowie się nie mieści” zrobił też kawał dobrej roboty. Pokazał dzieciakom, że smutek to nie jest zło.

  • Vespera Verril

    No ba, oczywiście Top Gun. Szymonie, ty się już lepiej szykuj na ten „Wyjazd integracyjny”, bo jakoś nie widzę dla ciebie żadnych szans na wygraną.

    Odcinek dzisiaj zacny i słuchało się dobrze, ale czy wy naprawdę stwierdziliście, że „50 twarzy Greya” to niezły film? Serio?… Jak tak dalej pójdzie, to zaczną wam się podobać książki Katarzyny Michalak…

    • Taa, wiem co mnie czeka. Szczerze? Nie miałem serca do bronienia Ghost Protocol, bo po pierwszej wypowiedzi Michała zrozumiałem, że zrobiłem błąd nie wybierając pierwszego MI. Dodatkowo Michał mnie autentycznie zachęcił do Polish Lodów, więc stwierdziłem, że dam mu fory. Po co obaj mamy cierpieć skoro ja i tak to planuję obejrzeć? :D

      50 Twarzy – tak, jest nie najgorszy. Nie mówię o książkach, które są napisane tragicznie, tylko o ekranizacji. Ona jest tym czym miała być i robi to OK. A że historia i bohaterowie sami w sobie są słabi, to inna kwestia.

      Film oglądałem dla beki, z kumplem i żoną przy Whisky, więc miałem fun. Ale jeśli ktoś chce go obejrzeć na poważnie jako romansidło z golizną, to znam dużo gorsze produkcje.

      Oglądałaś?

    • Vespera Verril

      Nie oglądałam, bo czuję do „50 twarzy” irracjonalny wstręt i obrzydzenie. Nie ma takiej ilości whisky, która b y je przełamała. Dla beki prędzej wybrałabym ten film o toczącej się morderczej oponie :)

    • SajFaj

      Ja nie widziałem i nie chcę widzieć ludzkiej stonogi do której czuję wstręt ale Grey? Za co? Przecież to taki miły pan który tylko za twoją zgodą spuści ci wpierd….

    • Vespera Verril

      A jakby Grey nie był przystojnym bogaczem, tylko łysiejącym robotnikiem z nadwagą, to nie byłby romans tylko molestowanie :)

    • Eee tam. Anastazja to lubi. Tylko nie wie o co kaman :)

      W ogóle społeczność S&M ma książce sporo do zarzucenia, bo przedstawia tę formę seksu jako coś wynaturzonego, złego, a tak naprawdę jak ktoś się bawi w to dobrze, to jest bezpieczne i po prostu trochę inne. W filmie to samo niestety :(

    • SajFaj

      Od kiedy to założenie klamerek na sutki i danie parę razy po pysku zalicza się do jakiejkolwiek społeczności? Heh, tzw. społeczności wszędzie zabierają swój głos. Gdy w filmie będą dwa przejazdy samochodem to już społeczność ulicznych rajdowców wypowie się że tak się tego nie robi, skoczą ze spadochronem – że tak się nie da, rekiny spadają z nieba – że to niemożliwe, et cetera jak mawiał klasyk. Już nie da się wyprowadzić psa z domu lub zrobić zakupów w biedrze aby nie stać się częścią jakiejś społeczność. I jak tu żyć ;)

    • Zobacz z chłopakiem, zapewniam że przerwiecie w połowie, żeby robić coś innego ;)

      Historia i postaci są głupie, ale film dobrze robi to co miał robić. Wersja unrated jest pikantniejsza niż się spodziewałem, a aktorzy bardzo dali radę.

    • Vespera Verril

      Nie potrzebuję soft porno, żeby robić „coś innego” ;) Nie lubię romansów, a w szczególności głupiutkich romansów, więc nadal za ten film bardzo dziękuję.

    • Konan064

      Szymonie! Los głupotas pleciesz! 50 cieni to jest tragedia, żenada i dno ostateczne. W tym filmie się nic nie dzieje, jak możesz twierdzić, że on robi to co powinien? Powinien być nudny? Ee…. coś nie bardzo.

      Jedna sensowna scena to ich pierwsze spotkanie (choć ta przewrotka w progu obleśnie tania) i dokończenie tej sceny, czyli ostatnie ujęcie filmu. Cała reszta nie ma sensu, a i akcji tylko co w Nad Niemnem.

    • Dwie sceny w windzie są rzeczywiście najlepsze, a film nie należy do najbardziej porywających. Wcale nie mówiłem, że jest inaczej.

      Ale robi dobrze to co miał robić, czyli być ekranizacją książki, nad którą ślinią się miliony kur domowych. Miała być fantazja o nierealnym mężczyźnie, (dość) ostry seks, lekki S&M i wszystko to jest. Po obejrzeniu absolutnie rozumiem dlaczego sprzedał się tak rewelacyjnie dobrze.

      To nie jest film dla Ciebie czy dla mnie, ale dla grupy odbiorczej, dla której został stworzony – robi robotę.

      My powinniśmy go oglądać trochę dla beki. Wtedy dla nas jest najlepszy :)

    • SajFaj

      Dokładnie, pierwsza część Mission to była świetną produkcją jak na tamte czasy i w starciu z Top Gun szanse pół na pół. Z IV już mniej mimo iż to także świetne widowisko. Bardzo lubię serię MI – oprócz dwójki oczywiście – ale oddaję głos na Top Gun za Take My Breath Away i akcję face to face z Migiem.

      50 twarzy ma problem z samego założenia. Romans, słaba książka, książka dla znudzonych kobiet, milfów i podnieconych licealistek, bestseller, fenomen popkulturowy, nie dla „prawdziwych facetów” i to wszystko no musi równać się gówno, a ekranizacja też shit na którym przed premierą wszyscy internetowi trole i aktywiści muszą ciągnąć łacha i dawać zaocznie 1/10. A gdy już obejrzeli i okazało się że nie jest tak źle jak zakładali to głupio się do tego przyznać… Gdyby nie cały hype wokół tego to bym obejrzał i stwierdził, że to romansidło z większą ilością łoniaków niż zwykle i nie ja jestem targetem. Co najlepsze aktorzy dobrani idealnie mało znani i zwyczajni. Całkiem udana produkcja zrobiona na podstawie słabego harlekina z dolnej półki z ładną okładką. No cóż, reklama czyni cuda. Był już Zmierzch był Grey ciekawe co następne, aa kolejny grey jasne.

  • Gregory Kalemba

    Top Gun zdecydowanie wygrywa. 3x bo: bo to bardzo dobry film, bo lubię filmy Tony Scott’a, bo grałem po tym filmie w F-15 Strike Eagle II.
    Ghost Protocol dobry, ale już filmu nie pamiętam. Zresztą Szymon lubi się katować i chętnie oglądnie „polskie ice-cream” ;)

  • Szymas

    Buuu… co to za kara? „Wyjazd integracyjny” jest beznadziejny, ale seans nie boli aż tak bardzo.

    • Mandous

      Nawet w kinie byłem. Jedyna moja wizyta w nakielskim kinie retro więc bawiłem się jakbym wrócił do podstawówki/liceum.

      Sam raczej nie będę głosował. Nie widziałem żadnego „Mission: Impossible”

    • Fiu, fiu! Czas nadrobić! 2 część możesz sobie odpuścić, ale pozostałe są świetne. 1 i 4 najlepsze.

  • kalafior

    Top Gun! To legenda. Cruise gładszy od lustra.

  • tankerus

    Witajcie co to starcia to Top Gun a Szymon sam jesteś stary bez urazy.Coś bym jeszcze napisał ale nie wiem co pozdrawiam.I chyba drugi :)

  • WerKa

    Pierwsza!:P