Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY 83 – MAJOWY GRATIS REWOLUCJE

Kwiecień 26th, 201540 komentarzy

masa_kultury

Jak nie ma w słowniku to nie można używać w Scrabble!

Wiosna. Wiosna wszędzie. Ptaki kwitną, trawa śpiewa, piwo się grilluje, a kiełbasa chłodzi. Majówka wypada już 27 kwietnia. Właśnie tak. Nie czekajcie na pierwszego maja. Rzućcie wszystko co robicie, chwyćcie za zestaw grillowy i świętujcie już dzisiaj. Gdzieś tam na łące, pod chmurkami i słoneczkiem, podczas waszej sesji relaksacyjnej włączcie sobie Majowy Gratis. No to jesteśmy umówieni?

POBIERZ 83 ODCINEK PODCASTU MASA KULTURY, TUTAJ

 

A w odcinku, w całkowicie niezorganizowany i chaotyczny sposób mówimy o:

W tle podcastu użyto muzyki Kevina MacLeoda (incompetech.com)

Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszam też, do subskrybowania nas na iTunes.

« 50 TWARZY DAREDEVILA
NIEPRZYZWOICIE BOGATE DUPKI, CZYLI CZY ISTNIEJE ŻYCIE PO TRZYDZIESTCE? »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • Krzysiek

    „Nie oglądałem Atlasu chmur” ale jest słaby”. Panowie, troszkę nie przystoi tak mówić ale rozumiem, że majówka itd czyli ogólne rozluźnienie ;))
    „Atlas chmur” nie jest słaby. Jest tylko niestrawny dla ludzi, którzy nie czytali fenomenalnej powieści Mitchella. Rodzeństwo Wachowskich dołożyło oczywiście trochę od siebie (choć nie oni sami robili ten film) i wyszła z tego niezrozumiała papka, od której faktycznie może rozboleć zadek.

    Ja wizyty w kinie nie żałuję wcale, wprost przeciwnie. Ale byłem świeżo po przeczytaniu książki.

    • „Jest tylko niestrawny dla ludzi, którzy nie czytali fenomenalnej powieści Mitchella.” czyli jest słaby :D Ekranizacja powieści musi się bronić sama, bez książki.

      No i dalej piszesz: „…i wyszła z tego niezrozumiała papka, od której faktycznie może rozboleć zadek.”, więc tym bardziej nie rozumiem. Bronisz czy jedziesz po nim? Bo po Twojej wypowiedzi tym bardziej nie mam ochoty tego oglądać :D

    • Krzysiek

      Nie jestem w stanie odpowiedzieć obiektywnie. Jestem „skażony” książką, która na dodatek bardzo mi podeszła, dlatego w filmie bardziej bolą mnie uproszczenia (które wiem, że były konieczne) niż zawiły sposób przedstawienia historii.
      Na pewno jednak film cierpi z powodu łatki „blockbustera odWachowskich” bo tym zdecydowanie nie jest. I jestem pewien, że gdyby wyszedł jako dzieło indie twórców bez nazwisk sporo krytyków obsrało by sobie majty z zachwytu :P

    • igimat

      Problemem tej ekranizacji jest raczej to, że jest niestrawny dla ludzi którzy czytali książke, to w porównaniu z nią jest taka mizeria intelektualna że masz ochotę wyłączyć po 10 minutach. A ja osobiście książką nie jestem oczarowany, to ledwie przyzwoite czytadło.

  • Vespera Verril

    Ps.
    Nawiązując do ostatniej audycji poświęconej serialom z lat 90. zapytam: oglądaliście może Babylon 5?

    • Ja próbowałem, ale mnie nie wciągnął.

    • Spooky

      Pierwszy sezon faktycznie może wydawać się nudnawy ale to bardziej wprowadzenie do świata. Dopiero w drugim o wiele mocniej jest zaznaczona główna nić fabularna. Zdaje sobie jednak sprawę że obecnie efekty specjalne B5 (zwłaszcza 1-2 seria) mogą odstraszać:P

  • Vespera Verril

    Macie jeszcze może te koszulki? Bo jak coś, to ja chętna na Skę.

    Obejrzałam Daredevila do końca i to naprawdę fajny serial. Nie mam zastrzeżeń do jego końcówki ani ilości odcinków, ale ostateczny kostium Daredevila mi nie do końca leży. Trochę kojarzy mi się z wdziankiem Flasha.

    Jupiter Ascending miałam do obejrzenia, ale go przekładam z dnia na dzień. Jakoś nie mogę się zebrać, wolę już oglądać od początku Gwiezdne Wojny.

    Ze sportów dziwnych to najlepsze raczej noszenie żony.

    A jeśli można jeszcze zagłosować w poprzednim starciu, to mój głos idzie na Davida Hasselhofa. Ma swoją oryginalną urodę i podoba mi się bardziej niż wielu innych lalusiów z holiłudu. Nawet jego owłosiona klata w Słonecznym Patrolu była spoko. W ogóle dlaczego teraz żaden aktor nie ma futra na klacie? Nie mówię o jakimś dywanie, ale przecież włosy w tym miejscu są naturalne. Pamiętam, że ten koleś z serialu Gliniarz i prokurator też miał owłosiony tors i nikomu to nie przeszkadzało.

    • Koszulki – Michał – mamy jeszcze?

      Włosy na klacie – bardzo ciekawe i jakże wymowne pytanie, które mówi wiele o naszych dzisiejszych herosach. Muszą być wydepilowani, ugłaskani i grzeczniutcy. Broń Boże, żeby pojawił się jeden niechciany włos lub za bardzo przepocona koszulka.

  • Roodeck

    Wasz podcast jest absolutnie fenomenalny większość odcinków słucham przynajmniej dwa razy. A odcinek z gościem z Niezatapialnych był niesamowity, to już był overkill.

    • Dziękujemy bardzo za miły komentarz!

      Zapraszamy ponownie… Najlepiej ze znajomymi ;)

  • Kuba

    Dzięki, że tradycji stało się zadość i nagraliście odcinek majówkowy ;) Najlepsze były efekty dzwiękowe w tle otwieranego piwa – czułem się naprawdę jak na majówce ;)
    I słychać, że z każdym syknięciem piwa dynamika podcastu się zmienia ;)

    • Dodam, że efekt NIE był wcale dodawany w postprodukcji :)

  • Pablo01

    Od czego by tu zacząć. Może od trailerów?
    – Gwiezdne Wojny: najlepszy trailer z wszystkich, które się teraz ukazały, nie zdradza niczego za bardzo, nakręca nas na film, parę scen i parę pytań po tym trailerze;
    – Batman v Superman- taki trochę kiepskawy, dostajemy smutnego Gacka i smutnego Supcia, którzy będą się klepać po tych smutnych buźkach. Swoją drogą po tym trailerze mam taką małą myśl, że jeżeli w tym filmie nie dojdzie do starcia Batmana i Supermana to będę wniebowzięty. Okrzyknę twórców mistrzami marketingu;
    -Terminator- hmhmhmhm strasznie kiepski trailer, zdradza chyba wszystko i oglądanie filmu traci sens;
    – JW- taki sobie trailer- zauważyliście, że jak na film o dinozaurach mało w tym trailerze dinozaurów. No te powtórzenie sytuacji. Co najbardziej podobał się w pierwszym teaserze: wodny dinozaur wyskakuje z wody i zjada rekina. Co tu mamy? wodny dinozaur wyskakuje z wody i zjada latającego dinozaura ( wiem, jak się te gatunki nazywają, ale wydaje mi się, że tak myśleli twórcy- niech wodny zje latającego).

    O Daredevilu pisałem już pod tekstem Szymona, ale podsumowując- naprawdę dobry serial.

    Szybcy i Wściekli są dobre. Znaczy to nie jest film na którym liczy sie psychologi, filozofia czy rozmyślanie nad naturą człowieka i jego współczesną kondycją. To jest film akcji. Film akcji o samochodach, które stawiane są w różnych dziwnych sytuacjach. I czasem tylko tyle potrzeba do szczęścia. A końcówka filmu- łezka się woku kręci.

    A z rzeczy o których nie wspomnieliście, a wydarzyły się w ostatnim czasie, no i mnie męczą to: Ukazanie Leto, jako Jokera. Ale gówno-burza się rozpętała. I nie męczy mnie Leto jako Joker a ludzie, którzy gadaja o tym o tamtym itd. Dla mnie te zdjęcie ukazuje w sumie jedno- Pablo daj im szanse. Zapytacie dlaczego? Po 1. Te zdjęcie nawiązuje do jednej sceny, a mianowicie:
    http://www.camelcitydispatch.com/wp-content/uploads/2012/11/joker-comics-b.png
    Po 2. Zielone włosy, fioletowa rekawiczka- widac, że ktoś coś o nim kojarzy.
    Po 3. Tautaże- u Millera Joker miał tatuaże. No może ten na czole, to trochę parodia.
    Po. 4 Ludzie czepiaja się zębów. Tylko dlaczego mi się wydaje, że jego zęby to będzie wina Batmana (silne ciosy facet ma), a nie zakręconego umysłu Jokera.

    • Mi się ten Joker bardzo podoba. Coś innego i ciekawego. Tego potrzeba w tych filmach, bo reszta może być nudna.

    • Pablo01

      Twórcy ogłosili, że Joker w filmie nie będzie miał tatuaży. Ma je na zdjęciu, ponieważ zdjęcie ukazało się w 75 rocznice narodzin Jokera.

  • Konan064

    Dzien Morning MK (jakie sprytne polaczenie Masy Kultury i Mortal Kombat, nie?),

    Marvel ma wielu ciekawych schwarzcharakterow np:

    – Silverman (nota bene swietne, bilateralne relacje z Fiskiem)
    – Tombstone
    – Dr Octopus
    – Vulture

    Traf chcial, ze wszyscy sa ze Spidermana ;p

    Ja nie dziele na nowa i stara tryologie, traktuje sage calosciowo. Ponadto uwazam, ze epizod trzeci jest najlepsza czescia serii, potem piaty, a potem cala reszta.

    Ludzie wytykaja infantylnosc „nowej” trylogii, nie widzac „miskow koala”, jakis bezsensownych, powolncyh maszyn kroczacych oraz Bena Kenobi. Kurde.. serio? BEN? Wzial i sie ukryl na jakiejs pustyni i super Vader go przez 20 lat nie znalazl. A taki Anakin to potrzebowal pol odcinka na to.

    • POLIP

      Kurde, dzisiaj się spierałem ze swoją dziewoją, bo chciałem obejrzeć „Zimowego Żołnierza” właśnie, żeby się podjarać jeszcze bardziej przed „Age of Ultron”, a ona na to, że meh, obejrzyjmy po raz czwarty „Guardiansów”. No „Guardiansi” są awesome i tu sporu nie zacznę, ale kurde, na mnie drugi Cap zrobił bardzo pozytywne wrażenie i – nie wymieniająć po kolei dobroci – zmiażdżył klimatem oraz poprzestawiał BARDZO dotąd kolorowe i radosne MCU, co to się tylko czasem z inwazją z kosmosu musi zmierzyć. Powiedz, co Ci nie siadło, Konanie064 – nie będę Cię przekonywał, tylko jestem ciekaw. A tak btw, to na zawsze będę kojarzył Twoją ksywkę z zapytaniem chyba Szymona, czy było przedtem 63 Konanów. ;]

    • Konan064

      Guardiansi nie są awesome, są ok, takie 7/10.

      W sumie nie podobało mi się prawie wszystko w tym filmie, był za długi, nudny i głupi :p kwintesencją głupoty – scena w windzie oraz sceny pod koniec filmu, gdy cała rada się stawia u głównego złego I się tam wszyscy okładają, ten wygrwya, zaraz tamten wyciąga jakieś coś i smaży trzech przeciwników potem kolejny wyciąga inne super coś i obija kolejnych i oczywiscie gdy główny 1 ma już na muszce głównego 2 to muszą tak długo gadać aż poboczny 1 rozbroi głównego 2. Facepalm za Facepalmem leciał w tym filmie :p

      Podobał mi się tylko zimowy żołnierz, spoko design postaci zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru, ale znów, czy on serio musi być jakimś tam najlepszym przyjacielem głównego bohatera? Eh.. meh…

    • POLIP

      IMHO wystarczy sobie powiedzieć coś w stylu „hej, to są przecież ekranizacje komiksów, i to komiksów o superbohaterach, superżołnierzach wyciąganych z lodu i nordyckich bogach z magicznym młotkiem” – tego nie można oglądać tak całkiem serio. Winter Soldier właśnie dlatego był zaginionym kumplem Capa, żeby nie stawiać mu na drodze jakiegoś randomowego złego do bicia – jakkolwiek szczęśliwym zbiegiem okoliczności było zamrożenie obu, przez co mogli się spotkać po 70 latach, to właśnie dodału starciu dodatkowej, KOMIKSOWEJ głębi. No i w razie czego mamy następnego Capa, bo zarówno Falcon, jak i Bucky robili w komiksach za następców Rogersa.

    • Konan064

      Świetny superbohaterski film, bez obligatoryjnego, usilnego tłumaczenia że to komiksowa konwencja – Dark Knight.

      Również Dark Knight Rises, który był znacznie słabszy, ale wciąż, w swojej kategorii, dobry. Był słabszy właśnie przez idiotyzmy fabularne tj. policjanci schodzący pod ziemię, pielgrzymka policjantów pod koniec filmu, śmierć głównej złej, superdetektyw batman, który nie jest w stanie połączyć puzzli, no i ten motyw z bombą, która wybuchnie za pół roku… eh… niemniej, to są analogiczne idiotyzmy, które wytykam CA:WS.

      Świetna ekranizacja komiksu utrzymana w konwencji – Sin City.

      Dobrze wyważony film superbohaterski, w którym jest odpowiedni balans między komiksowością, takim przymrużeniem oka, a sensowną historią – dwa z trzech ironmanów.

      Zimowy żołnierz jest zwyczajnie nudny i głupi (Ta finałowa walka to jakaś autoparodia).

      Co nie zmienia faktu, że chyba wyrosłem z takich filmów…

    • Winter Soldier nudny?! Daj spokój! Właśnie tempo miał idealne. Aż żal, że nie takie samo do końca i wpakowali tę rozpierduchę.

  • POLIP

    Majowe rozleniwienie swoją drogą, ale co to za kosmiczne bzdury przy omawianiu trailera SW: narracja Luke’a z „Powrotu Jedi” to teraz gadka Vadera (!)? „Tam pojawia się miecz świetlny i go Luke bierze” – że co? Widziałem całość 3 razy góra i jestem prawie pewien, że Luke to się w ogóle nie pojawia – chyba że jest zakapturzonym gościem z mechaniczną ręką kładzioną na R2, ale w scenie przekazywania miecza nie występuje na bank. A sam miecz – cóż, jest tak charakterystyczny, że nie trzeba być uber nerdem, aby go rozpoznać, w końcu scena jego przekazywania w „Nowej Nadziei” wszystkim zapadła w pamięć. No i przede wszystkim jest to oręż Anakina, na pewno nie stracony w tym tam Kurosant (???) – tylko właśnie w Mieście w chmurach nad Bespinem. Rozumiem, że chcieliście skrytykować siedzenie nad trailerami z mikroskopem – i całkiem słusznie, ale osobiście mnie poruszyły powyższe niefrasobliwości i jako oddany fan Masy nie boję się tego wytknąć. :)

    • Polip po pierwsze absolutnie szczerzę dziękuję, za wytknięcie błędów i krótką pogadankę edukacyjną.

      Po drugie może to nie do pomyślenia ale ja widziałem Gwiezdne Wojny dwa razy w życiu. Dla mnie każdy miecz świetlny jest taki sam (a już napewno gdy jest wyłączony). Nie pamiętam co kto w jakim filmie mówił oraz jak nazywała się która planeta. Wiem tylko, że jest Tatooine i Kurosant. Jako że wiem iż pierwsza to pustynia strzelałem, że druga jest może w chmurach. Wiem, że Luke miał robo rękę to jak widzę kolesia w kapturze klepiącego znanego droida (widzisz nie napisałem „robota” :) a potem krótkie cięcie jak ktoś komuś podaje miecz świetlny to mój mózg sam to łączy z Lukiem.

      I teraz ostatnia rewelacja – lubię gwiezdne wojny, jaram się nowymi gwiezdnymi wojnami ale absolutnie Gwiezdne Wojny nie są na tyle ważne w moim życiu żebym przejmował się takimi drobiazgami (z mojego punktu widzenia). Oczywiście rozumiem i szanują brać Star Wars nerdującą dlatego pewnie w innym odcinku niż Majowy Gratis nie gadałabym takich rzeczy z głowy. Ale taki już urok majówkowego pierniczenia przy piwku :)

    • POLIP

      Heh, tró uber Star Wars nerdy to by nas zjadły obu za herezje rozmaite, ja jako umiarkowany fan zwróciłem jeno uwagę na oczywistości (w moim mniemaniu) i pewnie słuchając przy piwku w majówkowym nastroju pewnie bym się mniej czepiał. Ale to wszystko dla Waszego zdrowia, bo się w końcu w głowach poprzewraca od tych fanów. :-]
      Btw, na 1000 lajków to już całkiem serio trza by pomyśleć o jakimś ogólnokrajowym evencie!

    • Pablo01

      Historia miecza świetlnego Anakina jest fajnie ukazana w komiksach. Dziedzictwo Skywalkerów (kilku posiadało ten miecz), relikwia, insygnia władzy, obiekt pożądania i sekta mrocznych Jedi takiego typu to historia. Ważne, że wszyscy posiadacze to nie ułomki tylko koksy (dobrzy, źli, ale koksy).

  • Hubert Wu

    Może słuchają was sami grubi ludzie i dlatego chętnych na koszulkę nie było? ;) Był speszjal z numerem 69 o seksie, to może teraz coś o chudnieciu? ;) ilosc osob gabarytowo pasujacych sie zwiekszy ^^ waga CIĘŻKĄ w boksie zaczyna się od 90kg więc i okazja niedługo się trafi ;)

    • Mogę zrobić. Od marca już 7 kilo zrzuciłem. Także może jakiś kącik albo coś żeby do koszulki dojść :P

    • Hubert Wu

      Konkurs! Ludzie będą chudli na czas żeby zmieścić się w koszulkę!

    • Masa Kultury wspiera zdrowy tryb życia… Minus wódkę, koks i tanie dziwki.

    • Pablo01

      trochę w tym racji jest mimo, że lubię SM, to zdecydowanie S i M to nie moje rozmiary koszulek.

  • affro

    Rihanna = WTC (World Tit Center)

  • Kamil Stasiak

    Mógłbym słuchać tylko mas polo i majowych majówek. Narobiliście mi ochoty na battleship ;/. Zróbcie majówkę jeszcze po majówce, dobrze brzmicie z piwkiem.

    Kiedyś narzekaliście na bajki, że teraz nie ma nic wartościowego do oglądania. Ja polecam Fineasza i Ferba. Bajka jest o tyle genialna, że ma świetny humor, nawiązania do popkultury, nieszablonowe postacie, ogląda się bardzo przyjemnie. Jeśli nie znacie to żeby was zachęcić kilka faktów:”
    – głównym złym jest szalony naukowiec z niemieckim akcentem;
    – walczy z nim tajny agent dziobak (nawiązanie do waszej audycji z nr. 82);
    – są specjalne odcinki nawiązujące do Star Treka, Gwiezdnych Wojen, Władcy Pierścieni, Marvela, Jamesa Bonda itd.;
    – głowa niemowlaka;
    – zdarza się burzenie 4 ściany, postacie sama śmieją się ze schematu serialu, są odcinki, gdzie pokazują się reżyserzy;
    – czasami pojawiają się realne postacie jak Slash, goście z Top Gear oraz inni artyści (jest nawiązanie do The Beatles);
    – są nawet wzmianki o teoriach naukowych albo odniesienia do sztuki współczesnej obecnych czasów.
    – podobno bajka nie powstała dla dzieci, ale dzieci jak najbardziej mogą ją oglądać;
    Może jestem dużym dzieckiem, ale jest też odcinek gdzie śmieją się z Kanady, jest odcinek o zapasach kciuków. Mają też jakieś film pełnometrażowy i krótki show z np. Davidem Beckhamem, Taylor Swift, Jack Black.

    • Po pierwsze – dzięki za miłe słowa. Postaramy się nagrywać częściej pod wpływem ;)

      Po drugie – co to ma być za kreska?! Widziałem kilka fragmentów Fineasza i Ferba. Niezła schiza! Trzeba by to obejrzeć w Amsterdamie :)

    • Kamil Stasiak

      Kreska jest świetna! Wiem co mówię, obejrzałem wszystkie 4 sezony, film i wszystko co znalazłem z tej serii, mnie kupili. Ewentualnie jakieś drinking game można wymyślić, żeby się to przyjemniej przyswajało. A co do Amsterdamu to rozważę to, wtedy ten serial będzie 3x lepszy!

      A i szykuję się (przez Was) do oglądania starego serialu o Batmanie. Po pierwszym odcinku jest mrok. Życzcie mi powodzenia ;)

      A i jeszcze jedno, jest animacja „The Dark Knight Returns” w dwóch częściach i jest dobra. Batman nie jest bogiem tylko już starym dziadkiem (wydarzenia 10 lat po pokonaniu Jokera, wszystkie postacie są stare), Gordon idzie na emeryturę, Gotham jak zwykle cierpi. Narysowane jest to w stylu animated series. Przyjemne

    • Dark Knight Return, to jest ekranizacja komiksu Franka Millera. Tego samego, na którym wzoruje się Snyder w Batman v Superman. Rewelacyjny komiks i znakomita ekranizacja.

      Jeśli lubisz takie niezależne opowieści, to obejrzyj też Batman: Year One (również ekranizacja Millera). Też bardzo udany.

    • Konan064

      Kreska, schiza, Amsterdam… My wciaz o bajce gadamy? xD

      P.S. FiF faktycznie daje rade ;p Agent Dziobak xD

    • Kamil Stasiak

      Przepraszam, mówisz to jako 6 letnie dziecko, trzynastolatek, czy osoba dorosła? Chcę tylko wiedzieć, czy to normalne, że się mi się to podoba czy powinienem już dorosnąć ;)

    • Konan064

      Dorosnąć zawsze warto ;p u mnie znacznie bliżej trzydziestki niż dwudziestki, ale wciąż jestem (i już zawsze będę!) kilka lat młodszy niż dziadki z MK xD

      Oglądaj co ci się podoba, myślę że każdy z nas ma słabość do jakiegoś wytworu kultury, który nie jest do niego adresowany.
      Ja mam do pingwinów z Madagaskaru. Chłopaki z MK mają do tandetnych/głupawych filmów vide interstellar czy transformery :p (acz prometeusza hejtują xD i bądź tu człowieku mądry :p)

      Co do FiF, to się nie zgrywałem, ta bajka jest czaderska, a przynajmniej taką ją chcę pamiętać :p (minęło z 10 lat od czasu gdy oglądałem :p)

      Z takich schizowych kreskówek to pamiętam jeszcze Brenda i pan Whiskers xD to też był mega czad :p

    • Kamil Stasiak

      Pingwiny są super, muszę nadrobić kilka sezonów :/
      Dziadki z Masy Kultury. Teraz już będę ich tylko tak nazywał xd