Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY 73 – WUJ NEKROMANTA

Grudzień 14th, 201439 komentarzy

mad_max_fury_road

Star Wars, Świat Jurajski, Terminator, Mad Max. Ratunku! Wskrzeszają trupy!

Kiedy interesujesz się popkulturą i masz tego pecha, że dożywasz 30 roku życia to niechybnie oglądając kolejny film lub grając w następną grę dojdziesz do wniosku -„Hola, hola. Ja to już widziałem!” Popkultura opiera się na recyklingu dobrze znanych schematów i motywów. Przetwarza je niestrudzenie rok w rok. Pech w tym, że w roku 2015 na warsztat idą legendy z lat 80. i 90. – Park Jursjki, Mad Max, Terminator… Ktoś bierze się za nasze wspomnienia. Rozmawiamy dzisiaj o tym czy może wyjść z tego coś dobrego.

Poza tym przedstawimy garść niusów, pogadamy chwilę o grze karcianej Warhammer Inwazja i komputerowym Dragon Age: Inkwizycja. Po długiej nieobecności wraca nawet Sieciowe Szambo Szymona. Za to co w nim znajdziecie ja i Szymon chcemy przeprosić z góry. Po raz pierwszy w historii odpowiemy na wasze komentarze (potrzeba było 72 odcinków żeby wpaść na ten pomysł!)

POBIERZ 73 ODCINEK PODCASTU MASA KULTURY, TUTAJ

 

I koniecznie dajcie znać kto wygrał starcie i który reemake/kontynucje wolelibyście obejrzeć w kinie – „Ghost Busters” czy „Tango i Cash”?

Wszystkie linki, które chcecie znaleźćPokaż

 

W tle podcastu użyto muzyki Kevina MacLeoda (incompetech.com)

  • główny temat – „Aurea Carmina”, Licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/)
  • pod tematem numer – „Rollin at 5″Licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/)
  • pod starciem – „Impact Intermezzo”Licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/)
  • pod starciem 2 – Licensed under Creative Commons: By Attribution 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/)

Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszamy też, do subskrybowania nas na iTunes.

« MASA KULTURY 72 – CZUPURNY EXPRESS
MASA KULTURY 74 – ŚWIETA »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • Krystian Lada

    A tak z innej beczki – jestem w trakcie już 57 odcinka Masy i musieliście mi zryć beret prawda?Ada Kaczmarczyk i Moja Czysta Pipa powinna być nieodłączną częścią każdej imprezy(i kursu BHP ofc:).
    A że idą święta to przesłucham jeszcze z 10 razy Jaraj się Marią:D

    • Oh tyle jeszcze przed Tobą! W tym najbardziej ukochany odcinek :) MAKA KOSTURY 59 JAK KOLOR LEW.

    • Krystian Lada

      Przesłuchałem ale to nie do końca moja filiżanka herbaty – do dzisiaj pamiętam motywy z głosem puszczonym wspak i karłem z Twin Peaks(oglądałem ze 100 lat temu jak TVP1 nadawała)ale chłopaki trochę chyba za dużo spędziliście czasu na oglądaniu krainy grzybów TV:DIdę zjeść jabłko hihihi.

    • Ada ostatnio nagrała coś świątecznego – http://youtu.be/-0_nEvT0hvM

    • Krystian Lada

      Dzięki – nawet bym się z nią umówił tylko trochę chyba bym się jej bał – co jak sie okaże bucem nie znającym się na kulturze?

  • Vespera Verril

    A ja was pierwszy raz słucham i sobie od razu skomentuję, a co. Muzyczka w tle jest fajna :)
    Ale nienawidzę was za ta piosenkę disco polo, zryła mi mózg, jak mogliście, jak…. (O nie, to jeszcze leci na końcu, straszne, naprawdę.)
    A mój głos trafia do Pogromców duchów, kupuje ten pomysł, nawet z tą zaproponowana obsadą.

    • Z tym disco to jest tak, że to jest czyste zło. Czyste zło chce być rozpowszechniane (jak w Kręgu). Bierze Ciebie za niewolnika i krzyczy – przekaż dalej :)

      Witamy! I mam nadzieję, że zostaniesz z nami trochę dłużej.

  • Pablo01

    Nie wstydzę się (rumieniec na twarzy).

    Pogromcy duchów vs Tango i Cash: my point is going to Ghostbusters. Tylko po warunkiem, jeżeli nie będzie to remake taki typowy. Zostawmy część1 i 2, dajmy nowych bohaterów, ciąg dalszy, skorzystajmy z uniwersum, a nie zarzynajmy. Tango i Cash to nie był jakiś zły film, ale coś mi mówi, że jego remake byłby zły. Pewnie poszliby w stronę Expendables. Druga sprawa, gdy patrzę na remaki filmów o kumplach gliniarzach to wypada to kiepsko: Miami Vice, Starsky i Hutch. Ale muszę zgodzić się z Szymonem w jednej sprawie. Remake’ował bym filmy, które może nie są bardzo popularne, ale mają swoją bazę fanów, a mogą zyskać więcej. I też raczej pojedyncze filmy, a nie serie, trylogie itp. Gwiezdne Wojny, Jura Park, Terminator to serie ciągnące się od dekad. Wiem producenci będą chcieli z kupy kasy zrobić jeszcze większa kupę kasy.
    Szczerze, jeżeli chodzi o Gwiezdne Wojny, to niby mają być spin-offy i może bym chętnie obejrzał. Stara Republika (gdzie sithowie byli potężni- nawet dzięki mocy oddziaływali na słońca, życie itd.) i świat łowców nagród ( trochę mroczniejsze i trochę bardziej zawiłe moralnie niż główna seria) chętnie zobaczę.

    • O to, to! Wszyscy teraz próbuję restartować-remake’ować znane marki, bo tak jest łatwiej zarobić wuchtę szmalcu. A ja bym wolał właśnie nowe wersje mniej znanych filmów.

      BTW Starsky i Hutch był nawet zabawny. Bez szału, ale pamiętam, że bawiłem się w miarę dobrze.

  • Krystian Lada

    Panowie – właśnie przesłuchałem 54 odcinek waszego podcastu(słucham od ok pół roku od 1 odcinka ofc) i skłoniłem się do wezwania do komentowania – więc komentuje;P
    Jak dojdę do bieżących odcinków to zacznę komentować na bieżąco:)
    PS:Agenci tarczy dają radę – są twisty i czasem nie jest tak cukierkowo – oczywiście to nie ta sama liga jak Penny Dreadfull,Haniball(zwłaszcza 2 sezon) czy House of Cards.

    • Szczególnie drugi sezon podniósł poziom. Jest naprawdę nieźle i świetnie rozbudowuje uniwersum w stronę Inhumans.

  • Sebastian

    Może być Seba :)

    Zaraz po odsłuchaniu audycji ponownie ściągnąłem i przesłuchałem podcast nr 38 :) ale nawiązując do tematu tego odcinka to nie jestem przekonany czy taki sequel by wypalił (chyba, że od początku był planowany jako trylogia…)

    Chyba zagram w nowe Dragon Age, po rewelacyjnej jedynce dwójka bardzo mnie zniechęciła ale wszyscy (włączając Waszą konkurencję) zachwalają trójkę.

    Serie/filmy z dzieciństwa/młodości warte odświeżenia/recyklingu:
    „Niekończąca się opowieść” (bardziej znana jako „Die unendliche Geschichte” :)) – z uwagi chociażby na sam tytuł, pod który można podciągnąć absolutnie wszystko
    „Cube”
    „Hellraiser” (jeszcze na VHS :))
    „Armia Boga”

    W odcinkowym pojedynku wygrywa zdecydowanie Ghostbusters (sorry Szymon) absolutnie większy potencjał fabularny i komediowy, poza tym sam temat duchów daję również nieograniczone możliwości

    • Sebastian

      aha, i jeszcze jeden pomysł na wieczne trwanie serii – coś co się nie zestarzeje zwłaszcza patrząc na tytuł – „Wehikuł czasu”

    • igimat

      Pamiętam, że byłem zachwycony jak pierwszy raz oglądałem „Niekończącą się opowieść”, ale to niestety film do którego się nie da wrócić, bo nigdy drugi raz już cię tak nie wciągnie, a wszystkie błędy i niedoróbki odganiają cię od ekranu

    • Bo ja wiem. Oglądałem pół roku temu i przy scenie z koniem prawie się popłakałem.

  • Sharti

    Ghost Busters zdecydowanie, Kino w stylu tango i Cash też z chęcią by się obejrzało, ale to nie jest dobry pomysł na reemake

  • Piotrek Nowak

    – Rimejki ciężka sprawa. Ogółem chciałoby się ponarzekać o gwałceniu ikon, a po co to, a dlaczego… Z drugiej jednak strony od czasu do czasu coś się udaje… Chcielibyśmy więcej ambitnego kina, ale jak wiadomo jest ono niszowe a koniec końców decydują portfele mas. Ze mnie samego jak usłyszałem o planowanej aktorkiej wersji Ghost in the Shell/Akiry wydał się długi jęk „whyyyyyyy!!!!!” ale z perspektywy czasu po prostu trzeba przyjąć taki stan rzeczy jako naturalny i dokładać swoje cegiełki głosując własną kieszenią. Nie ma co się ciśnieniować, trzeba oglądać zwiastuny i kibicować dobrym produkcjom. Ogółem zobojetniało mi to kompletnie.

    Odnośnie wieku faktycznie macie rację. Mam trochę młodszych znajomych
    którzy np. lat 90 praktycznie nie pamiętają bo i nie mogą. Zdarza się,
    że uświadamiają mi, że różnica 5+ lat to już całkiem sporo i na
    przykład niektóre rzeczy oczywiste, na których ja i rówieśnicy się
    wychowaliśmy bywają nieznane, w najlepszym wypadku co najwyżej
    zasłyszane.
    Z drugiej strony będąc w wieku 25-30 lat znajdujemy się na pewnym rozdrożu, nadal postrzegamy siebie jako
    młodych i rzeczy na których się chowaliśmy ciągle są świeże w naszej pamięci. Cięzko nam sobie uświadomić, że niektóre z nich też już mają po 15-20 lat i współczesne dorastające pokolenia mają swoje własne czasy i dzieciństwo.

    I tak w tym roku z remake’ów: Mad Maksa zobaczę bo wygląda zacnie, Gwiezdnymi Wojnami się jaram i trzymam kciuki, ba po cichu liczę, że może być nawet bardzo dobrze. Jurassic World, nowy Terminator – widziałem zwiastuny i osobiście mi wystarczy… O ile recenzje nie przekonają mnie, że się myliłem w dniu premiery po prostu odpalę sobie oryginały.

    Sam zobaczyłbym remake Stalkera/dobrą adaptację Pikniku bo potencjał
    spory a i można by dobry, trochę bardziej przystępny film z tego zrobić.

    – Odnośnie bitwy, z dwóch dostępnych wygrywa Ghost Busters.

    – Oj tęskno do warhammera, po nowym roku może znajdę więcej czasu (haha) to może odkurzę figurki. Jeszcze przed świętymi pewno będę testować Wieśka planszowego albo Talizman: Magia i Miecz, już nie mogę się doczekać ^^

    • Pablo01

      Największa różnicę spowodowaną przez różnice wieku widzę w muzyce. Utwory, które dla mnie są kultowe i mogę zapętlić na odtwarzaczu playlistę, i nic mi więcej nie potrzeba, a dla młodszych znajomych są nieznane. W filmie to jakoś mniej się rzuca w oczy. Pewnie tez przez te remaki. No, bo transformery, TMNT, Gwiezdne Wojny i masę innych oni też mają. To, że różni się od tego co my znamy, pamiętamy i lubimy to inna sprawa. Dostają to, co my w innej formie.

  • Konan064

    Ze stargate tylko SG-1, nic więcej. Najlepiej serie 5-7 oraz 9-10. Nie warto zaczynać od dwóch ostatnich gdyż są zupełnie inne od pozostałych ośmiu.

    Co do ksywy – dlatego 064, gdyż jest to jedyny sposób, aby napisać sumę 10 w 3 cyfrach, gdy pierwszą jest 0, a ostatnią 4. xD

    A tak bardziej poważnie, to musiałem kiedyś wymyślić jakąś niepowtarzalną końcówkę i tak już zostało ;p

    • igimat

      Nie, ostatnie sezony SG-1 to dramat (szczególnie te z Ori). Atlantis często bywało o niebo lepsze od SG-1, a SG Universe to świetny serial tylko zrealizowany w zupełnie innej konwencji niż 2 poprzednie i dlatego zebrało żale fanów, którzy nie potrafili się przestawić

    • Konan064

      Krytykujesz ori seasons za inne podejście do tematu, a chwalisz za to universe? Eee… nieścisłości logiczne master level.

    • igimat

      Nie krytykuje za inne podejście bo tam tego nie było, było to samo tylko gorzej

  • affro

    Ghostbusters!

    Ciekawe ile czasu minie zanim Matrix doczeka się remake’u. Gdyby ktoś się tym zajął niedługo, to zdążyliby na 20-lecie.

    Propozycja bitwy: Gdzie wolelibyście spędzić resztę życia?

    1. W luksusowym domu z szybkim Internetem i służbą, ale w zimnym rejonie (np. miasteczko Cicely na Alasce z serialu „Przystanek Alaska”)

    2. W prostej chatce na plaży, gdzieś w przyjemnym klimacie (np. tak jak Jack Shephard z „Zagubionych” – w Phuket w Tajlandii)

    PS. Teraz tani chwyt, który być może sprawi, że mój komentarz zostanie dostrzeżony na antenie podcastu: „Michał, jesteś przystojny” :P

  • Gregory Kalemba

    Ja bym wolał Powrót do Przyszłości, Ucieczka z Nowego Jorku, Łowca Androidów, Highlander, Oni Żyją oczywiście wszystkie z jak najlepszymi efektami praktycznymi, specjalnymi i genialnym udźwiękowieniem ;). Wybieram Tango i Cash tylko dlatego by naprawili tą bez sensowną końcówkę filmu :)

  • D.A.N.

    Wybierając spomiędzy Ghostbusters i Tango i Cash chyba bardziej jestem za tym pierwszym. Jednak nie są to filmy na które bym czekał. Ja marzę o nowym Powrocie do przyszłości (tak bardzo jak chce tego filmu, jednocześnie tak bardzo go nie chce – ale myślę ze mnie rozumiecie), Jumanji, lub Truman show.

  • Sławek Radziewicz

    Ghostbusters.

  • mk

    Aha, jeszcze jedno. Każdy następny odcinek jest lepszy od poprzedniego, brawo, brawo. Oby tak dalej.

  • mk

    Ghostbuster oczywiście. I tutaj prawda, dodatkowy tekst zeby komentarz był troche dłuższy, wtedy nie bedzie ze tylko zagłosowałem i nie mam nic do powiedzenia. No, chyba juz, są ponad dwie linijki. Trzy niecałe.

  • POLIP

    Skoro po 73 odcinkach odkryliście, że można omawiać komentarze na łamach podcastu, to równie szybko może się okazać, że technologia pozwalająca na jednokliknięciowe głosy w bitwach też już jest…

    Co do bitwy. Średnio mi się podobają obie propozycje, wybieram zatem Sokoła Millennium. Przyparty do muru rzekłbym, że „Tango & Cash”, bo faktycznie obaj panowie trzymają się jak na swoje lata rewelacyjnie, a w „Pogromcach” nie ma żadnej gwarancji na to, iż młoda ekipa się w ogóle zgra.

    Baaardzo fajnie było usłyszeć reakcję na komentarz w podcaście i rzeczywiście wymówiona na głos ma ksywka brzmi cokolwiek dziwnie. Na swoją obronę mam dwa fakty: a) jest to skrót b) wzięła się od polipa morskiego, czyli po prostu glona, a nie takiego dziada, co do nosa wejdzie czy innej dupy.

    P.S. Podczas pisania tego komenta także zasnąłem.

  • igimat

    Absolutnie Pogromcy Duchów

  • Konan064

    Michale. Szymonie.

    Proszę o głos.

    Wszystkie nowe Planety Małp to crapy. Wszystkie terminatory to crapy.

    Dziękuję.

    Poza tym:

    – Ghostbuster remake? meh… po kiego? już oryginał był wystarczająco słaby, w sumie poza „print is dead” to tam nie było nic wartego przypomnienia.

    – Szymon ma rację. Michale, grasz zachowawczo.

    – Oby się pojawił jakiś nowy, dopieszczony Mad Max, byle tylko nie w starym stylu. Dłużyzny niemiłosierne. To by była prawdziwa katorga.

    – DA wrócił na właściwe tory. Chwała erze smoków.

    – Nie widziałem zwiastunów Jurassic World, ale mam nadzieję że coś z tego wyjdzie, zawsze lubiłem to uniwersum.

    – Co do filmów Marvelowych, w sumie poza The Amazing S-M wszystkie ostatnie ich wytwory były imho słabe/tragiczne/niewyobrażalnie nędzne (excluding Zimowy Żołnierz, którego nie widziałem. Każdy chwali, że inny, że dobry, ale ja już po prostu nie mam siły i chęci ryzykować utratę cennego czasu na Marvela. Nawet Guardiansi mi się nie podobali, także…)

    P.S. Poprawcie w opisie „Park Jursjki” ;)

  • Folo

    Ghostbusters – proste :)

  • Danio

    Pogromcy byli tylko „ok” więc głos idzie na nieznanego mi Tango & Cash. Lubię Slaya, lubię typowe akcyjniaki więc czemu nie.

  • Marek Bolesta

    Odcinek skończyłem na czas nieokreślony zatrzymałem na chwile po bitwie i muszę powiedzieć:

    Damn, myślałem, że nowy Terminator mnie nie rusza, ale sam motyw przewodni z początku odcinka cofnął mnie w czasie i jaram się.

    Przyznam, że po raz kolejny nie trafiliście z bitwą – w poprzedniej, statków nie znałem, w tej nie znam Tango i Cash.

    I niby znam Pogromców duchów i trochę lubię (choć niewiele pamiętam) – to chyba bym wolał prostego akcyjniaka – buddy movie, więc głosuję na Tango ;p

    Do tego, dalej uważam, że najfajniejsza opcja to remake Powrotu do przyszłości, gdzie mogliby zrobić fajny twist ze zmianą epok.

    • Nadrób Tango & Cash. Film jest durny, ale zabawny :)

      Powrotu do przyszłości wolałbym nie zobaczyć w nowej wersji, bo oryginał nic, a nic się nie zestarzał. Ale prędzej czy później na bank powstanie.

    • Marek Bolesta

      Własnie sobie zdałem sprawę, ze zdradziłem swój avatar.

    • :D

  • Lipton

    Strasznie ciężko odnieść mi się do tych rimejków. Z jednej strony, jako w miarę rozsądna osoba, popierająca wszelakie eksperymenty, próby stworzenia czegoś nowego i ambitnego – jestem na nie. Bo ileż można trzepać kasę na tym samym. Dajcie nam coś nowego!

    Z drugiej strony… jako osoba, która wychowała się na Terminatorze, Jurassic Park i Star Wars, po prostu nie potrafię pozbyć się poczucia nostalgii. Także sama myśl, że w przeciągu najbliższego roku mogę na pewien czas ponownie stać się nastolatkiem jest niezwykle pociągająca. Toć to moje ukochane marki i czekam na każdy z tych filmów. Może akurat na Terminatora mniej, ale pewnie i tak pójdę do kina. Niestety, choćbym bardzo chciał, to dystrybutorzy mogą wskrzeszać te marki do końca świata, a ja pewnie i tak będę chodzi. O ile będą jako tako rozsądny poziom reprezentować.

    Co do Mad Maxa, to nie jestem wielki fanem. Widziałem tylko jedynkę, ale to niedawno – więc nie mam jakieś szczególnej sympatii do tej serii, lub sentymentu jej względem. Trailery jakoś mnie szczególnie nie ruszają, ale wygląda to ciekawie. Szczególnie, że nie ma za dużo wysokobudżetowego postapo w kinach. Jak wspominaliście w podcaście, fakt – ani mnie grzeje, ani nie ziębi ta marka, ale pójdę na ten film bez bagażu wspomnień i oczekiwań. I dla mnie będzie to coś w miarę nowego.

    Co zaś tyczy się walki między rimejkiem Tango & Cash i Ghostbusters, to z czystej przekory wybieram ten pierwszy tytuł. A niech zrobią. Oryginału nawet nie widziałem xD A nowi pogromcy i tak prędzej czy później się pojawią ;)

    • Mad Max – wielce nowe to chyba nie będzie, bo 3 części wyeksploatowały temat bardzo mocno, a nowa wersja zapowiada się po prostu na to samo, tylko w nowej oprawie :) Ale reżyser fajny, obsada rewelacyjna… Zapowiada się fajnie.