Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY 54 – PODSUMOWANIE 2013 ROKU

Styczeń 6th, 201440 komentarzy
Karl-Urban-of-Almost-Human

Karl Urban – najtwardszy twardziel 2013

Rok nam się skończył, zauważyliście?

Bezdomni z kartkami „Koniec jest blisko” znów się pomylili. Nie było apokalipsy, a tym bardziej  apokalipsy zombie. Jedyną namiastką tych wydarzeń były imprezy sylwestrowe na Polsacie, TVP2 i TVN.

W tym odcinku podsumujemy rok miniony. Wyliczamy wiele różnych rzeczy, a o większości już kiedyś mówiliśmy. Odbiór całości zakłócają mikrofon, postanowił znienacka przesterować mój głos, i mój syn, który miał niespodziewanie wiele do zakomunikowania. Ale w zamian jest prawie dwie godziny gadania. I horrory Jerrego też są. O!

POBIERZ 54 ODCINEK MASY KULTURY, TUTAJ

 

Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszam też, do subskrybowania nas na iTunes.

« GONE HOME NIE JEST GRĄ ROKU, ALE MOŻE BYĆ GRĄ DEKADY
DON JON – RANDKA Z WŁASNĄ DŁONIĄ ZA 10 ZDROWASIEK »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • Szymas

    Jedno z fajniejszych podsumowań, jakich ostatnio słuchałem =) Dzięki!

  • Fredosław

    Proszę się nie denerwować ze hobby kosztuje, hobby tak mają, nagrwyanie podcastu nie należy do najdroższych. A zbluzganym i niedocenionym można zostać stojąc w kolejce w sklepie, więcej dystansu :)

  • POLIP

    Właściwie to nie miałem zamiaru tu komentować, bo liczba komci jest potężna biorąc pod uwagę średnią, jednakowoż (mega wporzo słowo!) z niewielkiego własnego doświadczenia wiem, że nawet głupie „spoko odcinek” potrafi ucieszyć twórców i zmotywować do walki. Z jednej strony stosunkowo mała liczba aktywnych fanów zrozumiale może nie być Wam w smak, Panowie, ale z drugiej strony zapewnia to brak burdelu, jakiś tam w miarę niezgorszy poziom, a z kolei odbiorcy nie mają uczucia zagubienia w tłumie, bo zazwyczaj bezpośrednio każdemu odpowiadacie i to jest mega pozytywne i cieszy. Co do odcinka, to zostałem chyba trwałym Kulturowym Masonem, naprawdę mało co mi już przeszkadza w Waszych wypowiedziach. Jednak żeby nie było za słodko – nie mam pojęcia, kim jest niejaki Kumberbat, a „Pacific Rim” to jest na pewno blockbuster 2013 roku! Keep doing what you’re doing!

  • Ewa

    Ciekawi mnie Michał, czy udało Ci się już obejrzeć początki 3 sezonu American Horror Story? Kiedyś wspominałeś że skończyłeś jedynkę i oglądasz Asylum, ciekawa jestem co sądzisz o dwójce i jak oceniasz trójkę, bo wiele osób sądzi że serial po zakończeniu drugiego sezonu się skiepścił?

  • Eułstachy

    jak można to więcej o grach

    • Raczej o to będzie ciężko. Po prostu jest zbyt dużo podcastów o samych grach i każdy tematem zainteresowany coś dla siebie znajdzie. My o grach czasem mówimy, ale raczej dużo więcej miejsca tematowi nie będziemy poświęcać.

  • Konan064

    Hi,

    Podcast przesłuchany, świetny odcinek ;)

    Wczoraj widziałem The Wolf of Wall Street, niestety film jest bardzo nierówny. Z jednej strony, TWoWS jest rewelacyjną tragikomedią, jak zawsze cudownie zagraną przez Di Caprio (i dobrze zagraną przez resztę aktorów).

    Z drugiej natomiast, są conajmniej 2 okresy okroponej dłużyzny, podczas których reżyser wprowadza zupełnie zbędne postaci, przez co wieje nudą. Ta nieudolność jest niezwykle szokująca w kontekście zakończenia filmu, które to zamyka się dosłownie w 2-3 scenach.

    Naprawdę nie rozumiem, jak ktoś mógł tak to zmontować. Finałowy wątek, aż prosi się o to, żeby go pociągnąć, pokazać pod wieloma kątami, z różnych perspektyw, tymczasem ten się ordynarnie kończy, pomijając wiele relewantnych kwestii w odbiorze tegoż filmu. Naprawdę, spokojnie można by wyciąć jakies 20-30 minut z pierwszych dwóch godzin filmu i poświęcić je na godne poprowadzenie końcówki.

    Żeby nie było żadnych wątpliwości, to jest dobry film, tylko niedoszlifowany. Scorsese wprowadza kilka odwołań do różnych klasycznych filmów, bez podziału na kategorie. Wisienką na torcie jest scena odwołująca się do http://www.youtube.com/watch?v=YcbDWymsyP0

    Ponadto, razi zbyt duża ilość zbiegów przypadków, niemniej, co ważniejsze, osłupia wręcz, kolejna fantastyczna kreacja Di Caprio. Obecenie nikogo nie dażę większą estymą jak Di Caprio właśnie. Jego sposób mówienia, jego sposób poruszania się, jego monologi, wykłady, rozprawki… Tak, to wszystko składa się na kolejnego oscara, którego Akademia mu, naturalnie już, po prostu nie da.

    P.S.

    Byłem zażenowany oglądaniem tego filmu w kinie, gdyż ludzie śmiali się na scenach tragicznych, toteż polecam pójść na nieobłożoną godzinę seansu.

  • A i jeszcze jedno do podsumowania roku. Nagrody za najlepszy nowy podcast z oczywistych względów nie wygracie, ale tą za najlepszy odcinek (Masa Polo) macie jak w banku ;)

  • Proszę się nie wściekać i nie płakać, odcinki się słucha ale niezbyt często komentuje.
    Przy kilku pierwszych wysłuchaniach niezbyt sprawdzał się dla mnie Wasz humor (a przynajmniej jego część), nieco też nie zgadzam się w kwestii oceny poszczególnych filmów i seriali choć to raczej normalne. Ale od rozpoczęcia odsłuchów (przy odcinku 40) słucham dość regularnie i częściowo wybieram sobie co lepiej brzmiące kąski z wcześniejszych miesięcy, gdy ruszam w jakieś podróże. Rozkręciliście się, najlepiej jest jak mówicie w miarę merytorycznie. A jak zapraszacie gości, to odcinki już w ogóle są wyśmienite.

    A „Baltic Rim” z chęcią bym obejrzał, bo zwiastun był rewelacyjny! ;)

  • W końcu przesłuchałem całość. Dzięki za miłe słowa i za możliwość współpracy z tak szanowanym podcastem :)

    Co do Waszych polecanek to „Hannibal” jest u mnie na liście największych rozczarowań roku. To był świetnie zapowiadający się serial zniszczony w moich oczach przez niewykorzystanie potencjału odcinków „stand alone” (tego jak zmarnowali odcinek z Lancem Henriksenem nie mogę twórcom darować) i zarżnięty do reszty przez absolutnie nonsensowny wątek główny.

    A sam odcinek uświadomił mi jak wiele w tym roku mnie ominęło i ile powinienem jeszcze ponadrabiać.Tylko kiedy czas na to znaleźć.

    • Konan064

      Jerry,

      To dlatego, że istnieje tylko jeden prawdziwy Hannibal ;)

    • Tu bym polemizował :) Jestem fanem np. „Łowcy” Manna, (z Brainem Coxem jako Hannibalem) którą uważam za dużo lepszą ekranizację „Czerwonego smoka”. A w samym serialu do Madsa Mikkelsena (tak jak i pozostałej obsady) nie mam zastrzeżeń. Malo tego poziom aktorstwa to akurat niezaprzeczalna zaleta serialu. Moim zdaniem zawiódł scenariusz.

  • Konrad Wiśniewski

    No, przesłuchałem. Grzeczny wam odcinek wyszedł :P.
    W miarę po kolei:
    Kumpel z jednego forum, w dobry sposób ujął czym jest film Iluzja. To taki Ocean’s Eleven ale z elementami pseudo magii. Mi się film podobał, bo ostatnio tego typu filmów wiele nie ma a ja nie starałem się przez cały czas szukać „haczyka” tylko płynąłem sobie z fabułą. Na grę aktorską jestem tak oporny, że ktoś musi grać jak kawałek drewna, żebym naprawdę zauważył niski poziom, więc, jeżeli ktokolwiek tam kulał, ja tego nie widziałem… serio, ja na palcach rąk mogę policzyć aktorów(ki), których naprawdę nie trawię za tragiczną grę/mimikę (wiecznie k@#$! otwarte usta i nawet iskry intelektu na tępej twarzyczce… tak, wszyscy chyba wiemy o kogo chodzi). Zgadzam się jednak, że wiele lepiej by wyszło gdyby faktycznie trzymali się twardego realizmu przez cały czas. Niestety zamiast tego, są, w bardzo fajny sposób, wykombinowane i wyjaśnione „sztuczki”, przeplatane magiczną zamianą w pierdyliard fałszywych dolców albo fruwaniem w cholernej bańce. Tak, to trochę psuło cały efekt.
    Swoją drogą, zauważyliście, że Jesse Eisenberg znowu ma słowotok i napieprza jak karabinek? Nie pamiętam już, on tak miał nawet w Zombieland czy mu to zostało po Social Network :P? Jak go usłyszałem na początku, moją pierwszą myślą było „Znowu gra Zuckerberga?”

    Coś miałem powiedzieć na temat gier… w sumie to moja główna dziedzina…
    A, tak. Obawy, że Indie mogą paść przez kasowe sukcesy CoDów. Na szczęście, Indie a CoDy to zupełnie inny target graczy. Poza tym gdyby miały przez to paść, padłyby dawno temu. Powiem więcej, w zasadzie to Indie stały się popularne PRZEZ tak wielki sukces gier pokroju CoD. Gry indie to odpowiedź rynku na, rosnące, narzekania, że nowe gry AAA to kupa przehypowanego gówna. Ile razy było już tak, że w trailerach gra urywała dupę i ciągnęła za nią kręgosłup… a potem wychodził z tego Mass Effect 3 :P. Jak tu nie patrzeć z litością na segment AAA, jeżeli twórcy Dead Space rzucają, że gra musi się sprzedać w x milionach (grubych milionach) kopii żeby w ogóle utrzymywać „franczyzę”. Ja już od jakiegoś czasu twierdzę, że nie ważne co się będzie działo z branżą… ta sobie poradzi. Zawsze.
    Gry AAA zaczynają ssać – popularne robią się gry Indie.
    DRMy zaczynają sprawdzać nam stan lodówki przed uruchomieniem gry – Rośnie popularność GOGa z jego „No DRM policy”.
    Jak ludzie narzekali, że gry są teraz zbyt proste, to twórcy zaczynają wprowadzać poziomu trudności „Lata 80-te” stworzony specjalnie dla tych, którzy chcą wyzwań… albo tworzą Super Meat Boya i patrzą na rosnące statystyki samobójstw.

    Co do ostatniej dyskusji o waszym poziomie. Rozpieściliście ludzi tym, że zapraszaliście, bardzo często, naprawdę zajebistych gości (kurde rok to jednak kupa czasu, dałbym się pokroić za to, że Seryjni Mordercy byli w 2012 xD) i, dla niektórych, to jest właśnie motyw przewodni Masy Kultury, tym bardziej, że takimi odcinkami, w zasadzie, zaczynaliście. Jak się słucha podcastów od pierwszego, można w pewnym momencie wyczuć, że i wy się trochę z formą obyliście, co raz lepiej się znacie i powoli przechodzicie do luźniejszych „pogaduch”, aby wreszcie mógł narodzić się odcinek Masy Polo (BEST MK EVER… po tym odcinku, Halloweenowy spadł na drugie miejsce). Mi np. podobają się zarówno odcinki merytoryczne jak i te na luzie (cieszę się, że pomysł z odcinkiem o Tomku się przyjął :D… to się musi wydarzyć), ale nie każdy chyba jest przyzwyczajony do tych odcinków gdzie gadacie prawie jak przy piwku :D.
    Ja to bardzo lubię. Widać, że macie przy tych podcastach masę frajdy, gadacie już na pełnym luzie i przez to jeszcze fajniej się was słucha… z jednym podcastem już się pożegnałem bo co raz więcej było suchych żarcików „haha, to idziemy po jeszcze jedno mleczko… ptsss” a co raz mniej faktycznej rozmowy o grach… wolę już wejściówki z penisem :D.
    Natomiast mam jeden komunikat do osób, które się czepiały (to chyba na FB), że ten odcinek prowadziliście bardziej do siebie a nie do nas… Panie i Panowie, Podcast to rozmowa kilku osób, to nigdy nie jest prowadzone DO nas, odbiorców. Podcast to gadanie na pewien temat między sobą więc chyba nikt nie spodziewa się wtrąceń „drogi słuchaczu” co 5 minut. Żarty też wciąż nie były hermetyczne, zrozumiałe tylko dla nich (jak ktoś nie rozumiał ziemniaka, to niech się cieszy, oszczędzili wam rozczarowania jeżeli kiedyś będziecie czekali na prezent od Poznaniaka :P)
    A co do „luźnego” słownictwa… ludzie wy ich na żywo nie słyszeliście, oni w tym odcinku i tak mocno się hamowali :D.
    Jak zawsze czekam na kolejne odcinki (szczególnie ten o najlepszym aktorze EVER) i byle tak dalej :D.

    Uff, ale mi długie wyszło… starczy tego komentarza na cały 2014 :D.

    • Jay, best comment ever :)

      Co do gierek niezależnych to nie przypominam sobie żebyśmy mówili coś podobnego. Wręcz przeciwnie. To sukces CoD (i podobnych molochów) otworzyły właśnie rynek dla gier z niższym budżetem bo stworzyły się nisze do zagospodarowania. Oczywiście nie bez znaczenia było też pojawienie się nowych, tanich technologii i rozkwit dystrybucji cyfrowej.

    • Konrad Wiśniewski

      Tru, aktualnie najlepszymi dystrybutorami Indie są Steam i Humble Bundle. Bez dystrybucji cyfrowej takie ceny pewnie byłyby niemożliwe a Indie lądowałyby w pseudo gazetkach jak dawniej np. Painkiller. W jego przypadku to był zamierzony ruch, ale właśnie dlatego, bo tylko wtedy mógł mieć tak niską cenę.

  • Dahman

    Lubię odcinki, w których jest mnóstwo rekomendacji :) Zeby tylko człowiek miał miał czas na to wszystko ;P Zdrówka!

  • Paulus

    Kolejny super odcinek, wielkie dzięki chłopaki za tak znakomita robotę!

  • Adam Kochanowski

    Słucham was tylko od paru miesiący ale bardzo mi spasowało. Fajny humor, merytoryka i goście. Jedyne co potrafi zakuć w uczy to cięcia, moze jak muzyczka w tle by siadła.
    Ja sam nie rozumiem uwielbienia ‚Grawitacji’, jest to bardzo przyjemny film ale nie wybitny według mnie. Z gier jestem zachwycony The Last of Us ;D
    Dzieki!

    • Adam Kochanowski

      Sory bardzo ze nie po polsku ;d

    • Cięcia są mistrzowska robota. Nikt lepsze nie robi. Uczy mi tak mówiły :P

  • Andrew

    Bardzo fajny odcinek ;-)

  • Niedozajebany

    Slucham was regularnie dopiero od 45 odcinka ale jednoczesnie nadrabiam archiwalne nagrania. Jesli chodzi o mnie to nie mam zadnych zarzutow i z wielka przyjemnoscia slucham zarowno rzeczowych jak i tych bardziej luzackich przy piwku prowadzonych rozmow. Obie formy mi pasuja i macie we mnie stalego sluchacza. doceniam wasza prace i szanuje wasze zdanie bez wzgledu na to czy sie z nim zgadzam czy nie. Ciesze sie, ze udalo mi sie odkryc wasze sluchowisko. Nigdy sie wszystkich niezadowoli dlatego nie ma co sie przejmowac brakiem konstruktywnej krytyki czy komentarzami w stylu ,,nie da was sie sluchac” Poki co przesluchalem okolo 20-stu odcinkow i jak narazie zawsze dalo was sie sluchac. Pozdrawiam serdecznie i zycze udanego 2014 roku oraz samych udanych nagran!

  • Niedozajebany

    Seriale: Breaking Bad, House of Cards, Hannibal – totalna zgoda ale brak wyroznienia mojego ulubionego serialu Sons of Anarchy (niczego mi sie tak dobrze nie oglada plus najlepszy soundtack do serialu ever wg mnie) to jednak big fail po calosci z waszej strony :(
    Polecam jeszcze dwa swietne seriale o ktorych tez nie bylo ani slowa czyli White Collar a w szczegolnosci rewelacyjny Luther. Rowniez troche fail. Pozdrawiam!

    • Niedozajebany

      Slowa ,,Big fail po calosci” ofkors napisane pol zartem pol serio dlatego traktujcie z przymruzeniem oka bo odcinek oczywiscie na plus i po raz kolejny swietnie spedzilem z wami czas!
      ps. Wirujace szpaki tez was kazaly pozdrowic :)

    • Po nagraniu uświadomiłem sobie, że zapomniałem o nowym sezonie „Luthera” i akcji mającej na celu zachęcić producentów do rzucenia kasy na drugą część „Dredda” :( Biję się w pierś.

    • Kuba

      Co do seriali, to dodam tylko zakończenie w tym roku the Office. Zacząłem chyba po Waszej rekomendacji i łyknąłem całe 9 sezonów od lata 2013. Zostały mi na deser 2 ostatnie odcinki ;) Więc nie wiem czy samo zakończenie jest godne polecenia, ale piszę o tym przez sam fakt zamknięcia tej 9-sezonowej historii :)

    • Zakończenie było bardzo dobre! Koniecznie sięgnij teraz po Parks&Recreation jak jeszcze nie widziałeś :)

  • Niedozajebany

    Rob Zombie wrocil z dobrze przyjetym filmem Lord of Salem? Nie rozumiem… jeden z najgorszych horrorow jakie w zyciu widzialem. Nie rozumiem kompletnie jak mogl zostac dobrze przyjety. Kiczowaty do bolu. Zero strachu i emocji. House of 1000 corpses czy The Devil’s Rejects to przekozackie filmy a Lord of Salem nie dotrwalem do konca. Wg mnie totalny spadek formy jesli chodzi o R. Zombie.

    • Ja nie dyskutuję o gustach tylko fakt stwierdzam ;) Jednak Lords of Salem to zupełnie inne kino od tych przez Ciebie wymienionych. A film był nieźle przyjęty, i co ciekawe jeszcze lepiej książka, która średnio licząc ma od niego lepsze recenzje. Z resztą po słabych i niepotrzebnych remakeach Halloween, Rob wrócił z oryginalną fabułą i już samo to uważam za godne uwagi. I dzięki za pierwszy, historyczny komentarz dotyczący działki „Horrorów” :)

  • Niedozajebany

    Siema. Jak zawsze super podcast. Pytanko: Czemu nie wspomnieliscie nic o Riddicku?

    • Jakoś uleciał. Ja jeszcze nie widziałem, a Szymon zachwycony nie był

    • Riddick jest fajny… Postać. Ale film jest średni. To kalka „Pitch Black”, tylko że po prostu trochę nudnawa :( Kompletnie nie zapadł mi w pamięci w tym roku. Niestety.

  • Fan

    Co to za muzyczka na koniec podajcie tytuł

    • Ukasz

      Bob Seger – Old Time Rock And Roll
      Proszzz

    • To za mało napisać Old Tim Rock And Roll. Bo to Old Time Rock And Roll z pewnego ważnego bardzo filmu :) Podczas słuchania tego kawałka powidzieliście widzieć Tomka w gaciach i koszuli! http://www.youtube.com/watch?v=G2UVsyVLLcE

    • Konan064

      Nie! Nie… Nie! Czy? Czy on? Czy ten tam, właśnie zbeszcześcił Chivas Regal colą? Tragifarsa ;(

    • To jest Tomek. Prorok objawiony. On nie bezcześci. On pokazuje prawdę! Koniec z czystą łychą (mam postanowienie noworoczne)

  • Barto

    Panowie, chyba znów jest jakiś babol w pliku, nie można ściągnąć ostatniego odcinka :)