Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

MASA KULTURY 30 – TA Z KOŃCEM ŚWIATA

Luty 3rd, 201335 komentarzy

20100204104618!Terminator

 

The end is near!

Koniec świata nadchodzi. Z każdym dniem jest coraz bliżej. Nie wiadomo niestety, czy uderzy w nas kometa, czy nasze tostery, komórki i suszarki do włosów rozpoczną bunt maszyn. A może zagładę spowoduje wirus zmieniający ludzi w krwiożercze zombie, albo koniec przybędzie z kosmosu w latających spodkach? Obojętnie czy co nas czeka – kosmici, maszyny, powódź, nagła zmiana klimatu, wielcy przedwieczni czy ogólnoświatowy bunt internetowych trolli jedno jest pewne – przeżyją tylko ci, którzy będą odpowiednio przygotowani. A skoro badania pokazują, że aż 15% ludzi na świecie wierzy, że w ciągu ich życia nastąpi koniec świata (link poniżej) to chyba przyda wam się kilka informacji i rad odnośnie tego, co może nastąpić? Zła informacja jest taka, że my mamy tylko jedną radę – zróbcie dużą imprezę i bawcie się tak jak nigdy wcześniej!

Sami też poszliśmy tym tropem i w naszym wirtualnym studio urządziliśmy niezłą bibę. Oczywiście Jał i Szymon to za mało na Koniec Świata, dlatego zadzwoniliśmy do fana Stephena Kinga nr 1 – Huberta „Mando” Spandowskiego z podcastu Radio Stephen King. A skoro koniec świata to raczej ostatnia impreza w tym karnawale to postanowiliśmy zaprosić na moment też naszych znajomych i zaprzyjaźnionych podcasterów – Tomka Pstrągowskiego (kapitan serwisu komiksomania.pl  i jeden z czterech prosiaków z Nieczystych Zagrywek), Łukasza Skurę (Radio Stephen King, i prowadzący muzyczną Audycję Zkury w Radio na Fali),  Damiana „Dahmana” Palucha (Fantasmagieria) i – Jana „Jaśka” Urbanowicza (z podcastu “Małe Filmidło“).

A jak wy bawilibyście się w ostatni dzień świata? Piszcie w komentarzach!

Pobierz 30 odcinek Masy Kultury tutaj

 

 

PILNE – MASA KULTURY W WIELKIM FINALE. ZAGŁOSUJ NA NAS LUB DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ!

 

Linki i inne ciekawostki

  • W podcaście użyliśmy następujących dźwięków:
    • „To już jest koniec” – Elektryczne gitary (fragment na początek)
    • „The End” – The Doors (fragment na zakończenie)
    • ponadto użyliśmy dźwięków na licencji Creative Common ze strony http://www.freesound.org/ – wolfsinger__dum-dum-dummmmm, klankbeeld horror ambience 10, Timbre –  Ba-Dum-Tish_#2, 7c – Drum Roll Intro
SPIS TREŚCIPokaż

 

Archiwum podcastów znajdziecie tutaj. Zapraszam też, do subskrybowania nas na iTunes.

 

« MASA KULTURY 29 – NIEME D
MASA KULTURY 31 – TA Z KRYZYSEM I OSCAROWYM MARATONEM »

Categorized Under

podcast Polecam

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts

  • Werka

    Osobiście dodałabym jeszcze „Melancholię”, która poniekąd zaczyna się i kończy końcem świata, o który to koniec widz modli się cierpiąc katusze egzystencjalne. Warto chyba wspomnieć też „Perfect sense” („Ostatnia miłość na Ziemi”) – myślałam, że będzie to smutne romansidło, ale jakoś wyjątkowo dobrze mi się oglądało [nie wiedzieć czemu do końca miałam nadzieję, że jednak będzie happy end:P], polecam. A kalendarz Majów się nie kończy, kończy się tylko era. Koniec każdej ery zwykle zwiastowały potopy bądź inne kataklizmy, dlatego wszyscy czekali na jakieś wydarzenie:P Gdyby nie wybili panów ogarniających kalendarz może dziś wiedzielibyśmy co tu nie gra:)

    • Faktycznie – nabicie twórców kalendarza na pal znacząco utrudnia dyskusję w przyszłości…

  • A jeszcze odnośnie budowy Gwiazdy Śmierci to po odmowie rządu Stanów Zjednoczonych zwykli ludzie wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli zbiórkę :D Więcej od 8:20 w nowym odcinku Raportu Obieżyświata
    http://raportobiezyswiata.tv/ogladaj/ro/32/

  • Fredi

    Zwycięzcą odcinka ogłaszam Tomasz Pstrągowskiego. Z końcami świata jest ten problem że jest zazwyczaj pożywką dla strasznego chłamu i badziewia. (co udowodnialiście przez godzinę wymieniając tytuły :) ). Tomasz wynalazł coś naprawdę oryginalnego i dobrego. Co więcej, znalazł tam „koniec świata” o którym nie wspomina wydawca wielkimi literami na okładce.

    • indyki

      I to kolejny powód żeby nie zapraszać gości bo są od nas mądrzejsi :P

    • sssss

      Jakiego chłamu i badziewia ??? Podczas całego odcinka padło chyba z 10 świetnych filmów traktujących o końcu świata.

      :|

  • No, kocia kolyska obfituje w przerowny zbior ciekawych pomyslow! polecam

  • Z nietypowych klimatów postapokaliptycznych (choć może takie przyporządkowanie jest lekko kontrowersyjne) rewelacyjnym, choć starym filmem jest „Zielona pożywka” z Charltonem Hestonem. .

    Co do „Contagion” to oczekiwania miałem duże (Soderbergh za kamerą, doborowa obsada) i mocno się zawiodłem. Realizacja i aktorstwo świetne, ale przez cały film czekałem na jakąś woltę scenariuszową i do końca się nie doczekałem. Temat wypada ciekawiej chyba nawet w wiekowej „Epidemii”.

    • nie zgodze sie Contagion jest filmem doskonalym dla mnie. Nie wiem czego oczekiwales, ale ja tworczosc Soderberha śledze z filmu na film i gość jest znakomity :) Dokladnie tego oczekiwalem po tym filmie – czyli kiedy Steven zabiera sie epidemię :)

    • Cóż, oczekiwałem jakiegoś odmiennego podejścia do tematu. A okazało się, że film po sznurku powielił (z jednym wyjątkiem – ciekawy motyw z żoną Fishburne’a) wszystkie kojarzone z takim kinem schematy. I jeszcze ta, według mnie łopatologiczna i zupełnie niepotrzebna (w trakcie filmu i tak jest to sygnalizowane), finałowa scena.

    • zgodze sie moze ze finalowa scene jest zbędna-racja.
      ale caly film to wlasnie „to samo” tylko pokazane przez pryzmat stylu Soderberga
      zgadzma sie ze to nie to co oczekiwac mozna po amerykanskim filmie o epidemii, ale ja oczekiwalem filmu soderberga o epidemi :)
      ja polecam jego wszystkie lepsze filmy, wyczuc jego styl i wtedy conagion moze sie bardziej podobac. Podobnie jak Haywire nie jest tym co mozna oczekiwac po thrlirerze czy filmie akcji.
      A Zielona pozywka tez fajna :))

    • Skura – 100% zgody! Ten reżyser jest bardzo specyficzny – znane gatunki, robi w nietypowy sposób. I chwała mu za to!

      „Contagion”, to moim zdaniem najlepszy film wysokobudżetowy o epidemii. Naturalistyczny, przerażająco autentyczny i bez kompromisów.

      Podobnie wspomniane przez Ciebie „Haywire”, które uważam za jeden z najlepszych filmów akcji… bez nadmiaru akcji :) Nawet go kiedyś u mnie polecałem. http://obywatelhd.pl/index.php/2012/07/13/haywire-czyli-dlaczego-nalezy-bic-kobiety/

    • Jerry

      To nie jest tak, że „Contagion” to zły film. Wręcz przeciwnie. Ja się zawiodłem pewnie przez złe oczekiwania. Specjalistą od Soderbergha nie jestem, ale kojarzyłem go z umiejętnie opowiedzianymi i ciekawymi historiami. I tu jeżeli chodzi o sposób podania całości też tak jest. Autentyczność, naturalizm, to wszystko prawda. Ale sama opowieść jest wtórna, że aż boli, z niektórymi scenami wręcz skopiowanymi z innych filmów. Spodziewałem się po prostu czegoś nowego, jakiegoś unikalnego pomysłu, rozwiązania a dostałem sprawnie opowiedziane, dobrze zagrane ale w sumie mało angażujące i mało odkrywcze kino. Taki film tylko dla fanów tematyki.

    • sssss

      „z niektórymi scenami wręcz skopiowanymi z innych filmów. Spodziewałem się po prostu czegoś nowego, ”

      No wlasnie NOWE w tym jest to, że Steven niby ograne tematy, pokazuje w nowy sposób, jakby bez emocji, jakby to był dokument, więc dla mnie to było nowe, bo Steven nie robił jeszcze filmu o Epidemmi , no chyba że po części Erin Brokovitch [czy jak jej tam bylo]

      Co do nastawienia się :) oj rany rany, to widzę, jeden z wielkich tematów, który w środowisku podkasterskim mnie zawsze dziwi.
      Nawet chciałem coś do kombinatu o tym nagrać, ale jakośnie wiem. W skrócie:
      Oczekiwania widza nie mogą mieć wpływu na ocenę filmu, ponieważ każdy film (pomijając strategię marketingową, za które odpowiedzialne sa inne działy pewnie :) każdy film od pierwszej minuty buduje swoją historię, oczekiwania, polecam o tym sporo piszą w super książce „sztuka filmowa” wprowadzenie. swietna ksiażka DLA KAŻDEGO! :)

      ale skoro film ci się nie spodobał to nie będę na siłę przekonywał, że powinien ci się podobać ;)

    • indyki

      Zachęcony dyskusją sam też obejrzałem w końcu film „Contagnion”. Mam parę uwag (na ten temat zrobię chyba oddzielny wpis) co nie zmienia faktu, że i tak zdecydowanie to film dobry, a nawet dobry z plusem.

      SKura co do zarzutów „tego nie oczekiwałem” – tutaj zgoda. Ciężko przez taki pryzmat oceniać cokolwiek – grę, książkę czy film. Bo tak naprawdę ocenimy tylko czy dzieło kultury zgodne było z naszymi oczekiwaniami. Oczywiście takie stwierdzenie też czasem jest potrzebne ale absolutnie nie można oceniać czegoś na zasadzie ‚ja chciałbym żeby było to takie, a takie”, a po prostu odbierać tekst kultury takim jakim on jest i starać się go zrozumieć.

    • Jerry

      Co do oczekiwań to według mnie problem jest trochę głębszy. Z prostego powodu – oczekiwania zawsze są i będą. Łatwo powiedzieć, że nie możemy czegoś oceniać zgodnie z oczekiwaniami ale i tak zawsze tak robimy. Ja po prostu nie wierzę w „obiektywny” odbiór kultury. Słyszymy – Tarantino kręci western i już w głowie się nam układa, że to będzie dobre. Jeżeli będzie złe to mam abstrahować od oczekiwań? Moim zdaniem nie. Oczywiście nie może to być tylko jedyna wykładnia i Michał pełna zgoda, że każde dzieło trzeba spróbować zrozumieć i w miarę obiektywnie je ocenić. W nawiązaniu do dyskusji o „Contagion” dlatego właśnie wskazuję, że pomijając pewnie nadmierne oczekiwania, moim skromnym zdaniem film ma po prostu sporo wad, które psuły mi jego odbiór.

      Zobaczcie zresztą wokół czego kręciła się cała zeszłoroczna dyskusja wokół „Prometeusza” – OCZEKIWALIŚMY czegoś dobrego, a wyszło jak wyszło i większość wylała na film wiadro pomyj (moim zdaniem nie do końca słusznie). Ale dyskusja o oczekiwaniach to może pod podcastem, który nagra Skura, bo i tak Wam zaspamowałem już komentarze;)

    • indyki

      Ale my spamerów lubimy. Więcej komci jest :)

      Tu trzeba by było odróżnić trochę – jasne oczekiwania zawsze są. Ale czym innym jest „oczekiwałem dobrego filmu, a nie wyszło”, a czymś innym – „oczekiwałem, że będą wąskie korytarze i ganiający ich po nich Alien, a dostałem łażenie po planecie dlatego film jest do dupy”. No a niestety często z taką pseudo krytyką się ostatnio coraz częściej spotykam. Oczywiście sami na Masie Kultury święci nie jesteśmy. Ale tu chodzi moim zdaniem o znalezienie równowagi i chociaż na to aby na chwilę oderwać się od naszych oczekiwań jeżeli coś chcemy ocenić.

      Tylko trzeba pamiętać, że stwierdzenie, że „film do końca nie przypadł mi do gustu, bo rozmijał się z tym czego oczekiwałem” nie jest z gruntu rzeczy złe i błędne. Przecież każdy z nas ma prawo do oczekiwań, wyobrażeń i do zmierzenia tego z gotowym dziełem. Moim zdaniem problem jest dopiero fakt, gdy rozbieżność z naszymi oczekiwaniami stanie się jedyną osią oceny tekstu kultury i tworzymy aksjomat – „jeżeli film jest inny niż się spodziewałem to oznacza, że jest zły”

    • sssss

      „Zobaczcie zresztą wokół czego kręciła się cała zeszłoroczna dyskusja wokół “Prometeusza” – OCZEKIWALIŚMY czegoś dobrego, a wyszło jak wyszło i większość wylała na film wiadro pomyj ”
      Bo Prometeusz BYŁ dobry!!!! Tylko ludzie OCZEKIWALI nie wiedzieć czego?! AVATAR był średniiiiiii, ludzie oczekiwali [po Cameronie] g&^%^&%wna więc się im podobalo, i Avatara wszyscy chwalą, łącznie z TBaginskim ktory się zachwycał na antenie TVN24 [najwieksi spece od kina!] ze 3D doskonałe. No i co ztego, że wizualia ok, jak fabuła przeciętna. Ale z tej walki ludzie myślą że Avatar lepszy od Prometeusza. Blade Runnr i Obcy1 też były hejtowane po premierze.
      A zobaczycie, że scena aborcji obcego za 7654 lat będzie kultowa bo….. wtedy ziemianki, na Ziemi opanowanej przez obcą rasę będą takie zabiegi musiały wykonywać potajemnie, raz na tydzień! Prometeusz będzie biblią dla przyszłego ruchu oporu Ziemian!!!!

      ……Ok poniosło mnie ;)

    • sssss

      „. Ale czym innym jest “oczekiwałem dobrego filmu, a nie wyszło”, a czymś innym – “oczekiwałem, że będą wąskie korytarze i ganiający ich po nich Alien, a dostałem łażenie po planecie dlatego film jest do dupy”. ”

      No a w większości takie były oceny. przez taki pryzmat.
      A ja powiem tylko, że gdyby fani obcego naoglądali się więcej obrazów samego Gigera [czy ktoś jeszcze w dzisiejszych czasach oglada OBRAZY MALARSKIE?!] to Prometeusz bylby dla nich ucztą! Prawdziwą ucztą.

    • Jakbym miał oglądać film bez oczekiwań to bym go nie oglądał :-) Bo musiałbym nic nie wiedzieć o danym filmie. Trzeba by wyciąć czołówkę bym nie wiedział kto robi film, wymazać tytuł, zakryć twarze aktorów, wykasować wszystkie opisy i zapowiedzi. Od każdego filmu mam jakieś oczekiwania i rozumiem, że jeśli film im nie sprosta to mam do niego podejść jak do rzemieślniczego produktu, zrobić skalę oceniania i policzyć średnią? Recenzja polega na subiektywnej ocenie i po kilku recenzjach danego autora czytelnik/słuchacz wie już jaki jest gust danego recenzenta i potrafi wiele wyczytać między wierszami.

    • Nie no panowie, nie zapędzajmy się. Wedle takich reguł to każda szmira może być dobra.

      Dla przykładu Prometeusz ma genialne efekty specjalne i świetne zdjęcia. Ale to nie jest dobry film. I to nie subiektywnie, ale obiektywnie. Ma potworne luki w scenariuszu, w istocie bardzo płytką historię i bohaterów, którzy notorycznie zachowują się nielogicznie. A co gorsza przy tym wszystkim udaje kino ambitne, (niby) skłaniające do przemyśleć egzystencjalnych.

      Spleśniały pomidor pomalowany czerwoną farbą i spryskany perfumami i tak po ugryzieniu wywoła odruch wymiotny.

      Z kolei Contagion, to rzecz odwrotna. To film, który nie chce być efekciarski (mimo, że tak go reklamowano) i nie musi udawać inteligentnego, bo ma na tyle wiarygodnych bohaterów i dobrze skonstruowaną historię, że broni się ona sama. Mimo, że nie wszystko jest idealne.

    • ss

      nie no, umówmy się gdzieś na dyskusje bo mi sie pisac nie chce :) poruszacie za duzo wątkow
      mando doprowadziles do sciany ten argument, nie trzeba zakrywac twarzy aktorow, bo w pierwszej scenie aktor sie ujawnia i wtedy patrzysz jak gra. Podbnie nazwa filmu ci cos mowi i rezyser – kazdy nowy film Lyncha wzbudza pewne oczekiwania i moze z nimi igrać [jak np jego Prosta opowiesc] Posiadanie wlasnego gustu nie wyklucza sie z rzetelną opinią, wiele razy dawales dowod tego w rsk mowiac że zgadzas sie ze mna co do wad, ale i tak ci się to podoba – I OK ! Jak njbardziej to jest ok.

      szymon
      i Contagion i Prometeusz w swojej klasie są dobrymi filmamia.
      Nie chce wchodzic na prometeusza, bo już was słuchalem kiedys w podkascie, powiem tylko tylko jedno osnoscnie tych „luk” , kingiem polece:

      jesteś w stanie uwierzyć, że za 100 lat będzie można polecieć na inną planetę , ale nie jesteś w stanie uwierzyć że do hełmu będzie sobie można przypiąć taki czujnik, który ci zbada całe powietrze i atmosfere i stwierdzi czy bezpiecznym jest zdjąć hełm? Wtedy ktoś za te 100 lat zdejmie hełm z takim samym zaufaniem dla czujniczka, jak TY DZISIAJ ufasz, że głos w komórce to głos twojego kolegi , a nie jakiegoś szamana, że to nie czary ;)

    • SS – to co podałeś jako przykład, to jest akurat najmniejszy problem. Zauważ jednak z jaką swobodą twórcy (czytaj: Scott) traktują technologię. Gdy trzeba (jak w Twoim przykładzie) jest genialna i niezawodna. Jednak innym razem nie jest w stanie nawet pokazać dwóm członkom załogi mapy żeby się nie zgubili, mimo że mają model 3D całego terenu. Oto jakimi nagięciami logiki operują tu twórcy.

      Ja naprawdę nie chcę się bawić w wymienianie luk w tym filmie. Takich podsumować w sieci jest masa. Świadczą one o podejściu twórców do materii i fakcie, że Scott skupił się za bardzo na warstwie wizualnej, a za mało na fabularnej.

      „Alien” to był zwykły slasher, który przeszedł do historii dzięki klimatowi. Ale to było prawie 35 lat i kilkadziesiąt filmów, komiksów oraz gier umieszczonych w tym uniwersum temu. Jeśli się rusza temat owiany takim kultem i promuje jeszcze jako dzieło ambitne, to wybacz, ale mam prawo oczekiwać, by historia była nowatorska i miała ręce i nogi.

      Jeśli Scott chciał zrobić kolejnego slashera, tylko z lepszymi efektami i fajniejszym stworem wyłażącym z brzucha, to proszę bardzo. Takie były np. filmy Aliens VS Predator. Ale niech mi nie wciska, że Prometeusz to coś więcej.

    • Widzę Szymonie że chcesz mieć dużo komentarzy pod masą k. żeby potem, statystyki mieć lepsze ;)
      Pamiętaj, że oni się naćpali i tamto urządzenie z mapą3D się zepsuło – pewnie zdarzy się że za 100 lat sprzet też będzie się psuł.
      Ale zgodze się , że takie scenariuszowe zagranie „akurat właśnie w ciemnym dole psuje się telefon” jest bardzo ograne i mało satysfakcjonujące dla widza OK! Cieszysz się, żem racje dał? ;)

      Co do kupy filmików w sieci pokazujących luki-równie dużo filmow jest które brobią tego filmu i tłumaczą CZYM SĄ LUKI – podobnie jak luki w Alien BYŁY, tak są i TUTAJ. Prometeusz uzupełnił luki ALIENA. Prometeusz 2 może uzupelnić luki jedynki. Jak znajdę ten super 20 minutowy film tłumaczacy „luki” prometeusza to ci go podrzucę.

      i na koniec: osobna kwestia OCZEKIWANIA widza, a to co widz czuje że ktoś mu wciska :) Ja oglądajac Prometeusza nie czułem aby Scoott mi wciskał jakieś metefizyczne, GŁĘBOKIE DZIELO, wrecz przeciwnie WŁASNIE! Ale to już temat na nastenna dyskusje. i nie na komenty bo ja o dpadam.
      Poza tym chcę mieć ostatnie słowo ;)

      OSTATNIE SŁOWO:
      słowo! ;)))

    • Słowo :P

  • ja poprosze na poczatek o prawidlowy adres RSS do pliku dzwiekowego . probramik Beyond nie moze pobrac. pozdrawiam serdecznie

  • A przykład Skury, czyli „Zombie 2” („Zombie Flash Eaters”) jest w sumie tez przykładem rzadkiej zombie apokalipsy, w której ofiarą zombiaków padają nie tylko ludzie, ale też zwierzęta. To jest oczywiście świetny film, ale ta scena pojawia się w wielu rankingach najgłupszych scen walki :-) http://www.youtube.com/watch?v=3F3fin4MjVw

    • indyki

      I tam jest ta ohydna scena z okiem, bleh!

    • @indyki: jak nie oglądałeś to się nie wypowiadaj! :D

    • Bo scena jest piękna.

    • indyki

      Jak pewnie z 60% populacji mam świra na punkcie oczu – nie dam sobie z nich wyjąć paprocha, nie dam sobie zakropić itd. To wszystko jest przerażające! Dlatego wybacz SKura, ale ta scena zdecydowanie jest koszmarna :)

  • panowie cos malo szukaliscie jesli chodzi o nietypowe kocne swiata – cala masa tego jest MASA :)
    Chocby z ostatnich
    City of blind z Joliane Moore-ludzie traca wzrok
    Perfect sense-ludzie stopniowo traca wszystkie zmysly
    Last dernier-ludzie przestaja nie potrafią mówić, ogóle post-apo
    M A S A tego jest :)
    A co do ataku roślinek – to jeszcze jest Dzien tryfidow.

    • No bo nas zaskoczył pytaniem no :D Ja wertowałem w myślach wszystkie horrory klasy C i nic nie znalazłem :-) Ale jak ktoś ma jeszcze jakieś ciekawe przykłady to dawać w komentarzach.

    • indyki

      A no tak, wziąłem ich z zaskoczenia to nie mieli jak się przygotować. A tak wyrwanemu do tablicy ciężko na coś wpaść chociaż tego wiele jest. Biednemu Mando to aż mowę odjęło :P Dlatego też do prośby się dołączam – jeżeli przypominacie sobie coś nietypowego to dajcie znać.

      Ja jeszcze wspominałem w podkaście o Lodzie9 z Kociej Kołyski (książki) ale wyleciało to w montażu. Oczywiście też nad nami wisi wizja kolizji światów równoległych jak na przykład we Fringe o czym też nie wspomnieliśmy.