Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php): failed to open stream: No such file or directory in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

Warning: include(): Failed opening '/autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/fonts/.php' for inclusion (include_path='.:/:/usr/local/php71/lib/pear') in /autoinstalator/wordpress/wp-content/themes/quik/header.php on line 24

KOSMICZNA PIASKOWNICA – GUARDIANS OF THE GALAXY VOL 2

Maj 7th, 20170 Comments »

Strażnicy wrócili.

PIOTRUŚ PAN W KOSMOSIE

Guardians of the Galaxy vol 2 to taki kosmos. który zamieszkują postaci z Piotrusia Pana. James Gunn pozwala na to żeby jego bohaterowie byli dziećmi – kłócili się jak dzieci, cieszyli się jak dzieci, bili się jak dzieci. Może i są duzi, przypakowani, ale ciągle z tą samą energią i pomysłowością, znaną z podwórkowych zabaw w wojnę. Rocket i Peter kłócą się jakby byli w piaskownicy. Kosmiczni łupieżcy to grupa przedszkolaków walcząca o uznanie pani opiekunki. Ba! Jest tu nawet cały klan rozpieszczonych bananowych/złotych bachorów.

Siłą tego filmu jest to, że i ja bawiłem się na nim jak dziecko. Gunn idealnie zagrał na mojej nostalgii i otworzył we mnie portal do czasów gdy żart o kupie bawił. I co mam powiedzieć na swoją obronę? Tak, żart o kupie rozbawił mnie znowu.

KOMEDIOWY MIX

Guardians of The Galaxy vol 2 to jazda bez trzymanki. Każda sekwencja akcji jest tu rozbita, w taki sposób żeby rozbić przepakowany heroizm salwami śmiechu. Bohaterowie walczą z wielkim potworem? Niech na pierwszym planie tańczy mały Groot, a wielkie starcie stanie się jedynie tłem. Statek naszych herosów atakuje rój dronów? Zróbmy z ich pilotów dzieciaki w salonie z automatami do gier. Rocket walczy z grupą kosmicznych piratów? Niech wystrzeliwuje ich w powietrze w rytm muzyki.

Humor reprezentowany jest tu na każdy możliwy sposób – raz śmiejemy się ze wspomnianej kupy, innym razem ze śmiesznie wykręconych twarzy Yondu i Rocketa, by zaraz wpaść w środek skeczu Monthy Pythona (Bigus Dickus wiecznie żywy). Ale i tak najlepsze są te drobne żarty. Na przykład wtedy, kiedy mały Groot tańczy to nadal nieruchomieje przed Draxem. To  dowcip zapoczątkowany w poprzednim filmie. Albo kiedy złote bahory zostają zestrzelone, ich automaty wydają charakterystyczny odgłos znany z salonów gier. Być może w innym filmie byłoby tego za wiele, tutaj dzięki utrzymaniu w całości tej infantylnej stylistyki kosmicznego przedszkola wszystko pasuje idealnie.

LEGO GUARDIANS

Guardians of the Galaxy vol 2 to odpowiedź Marvela na świetnego Lego Batmana. James Gunn nie kończy jednak na tym, że za miliony dolarów odtworzy zabawy z dzieciństwa (z topowymi aktorami i efektami).  Guardians of The Galaxy to film pchany postaciami. To wokół nich, a nie żadnego galaktycznego zagrożenia (chociaż i to się tutaj pojawia, a jak!) toczy się cała fabuła.

W jednym filmie mamy konflikt ojca z synem, dwóch sióstr, przyjaciół, ucznia i mentora, syna i ojczyma, rozpacz po stracie rodziny (świetnie rozegraną!), wrogów zmuszonych do współpracy, a nawet pokutę za błędy przeszłości. Każdy z tych małych konfliktów zostaje zarysowany, ma czas wybrzmieć, a potem dobiec do finału. Gunn daje radę połączyć tą slapstickową komedię z rozwojem postaci. Podobnie działają filmy Lego, z tą różnicą, że Gunn musiał pracować więcej z aktorami oraz utrzymać cały ten chaos w ryzach uniwersum Marvela. I to także tutaj wyszło. Strażnicy dodają kolejne cegiełki do tego świata, a że dzieją się w odległym kosmosie to wolno im więcej.

Ekipa aktorów odgrywających strażników już poprzednio udowodniła, że świetnie czuje ten klimat. I tym razem aktorzy odgrywający głównych bohaterów nie zawodzą. Teraz świetnie wzbogacają ją Mantis i Yondu. Wisienkami na torcie są tutaj  kosmiczny nadhipis Kurt Russell (tęskniłem Snake!), Elizabeth Debicki jako złota baba i Sly jako szef kosmicznych piratów. Jest jeszcze jedyny, wspaniały, niepowtarzalny – ON, ale tutaj nie będę pisał już nic więcej, żeby nie zepsuć nikomu zabawy.

SĄ DWA RODZAJE LUDZI W KOSMOSIE

Jakby było tego mało – film kończy się chyba najlepszymi napisami w historii. Wiem, że to głupota, ale pokazuje jak dopieszczony jest to produkt. Będziecie siedzieć i śmiać się z napisów końcowych, w których umieszczono tyle smaczków i żartów (nie wspominając o cudownej muzyce), że ciężko się od nich oderwać. Zresztą te napisy prowadzą nie do jednej, ale aż do pięciu dodatkowych scen, co świetnie obrazuje jak dobrze twórcy bawili się powierzonym im materiałem.

James Gunn udowodnił, że w kosmosie są dwa rodzaje ludzi – ci którzy potrafią być dziećmi i ci którzy już z tego wyrośli. Zaprosił wszystkich do wspólnej zabawy i ja miałem z tego niespodziewaną frajdę. Z jednej strony to kontynuacja zrobiona na zasadzie więcej, mocniej, lepiej. Z drugiej hołd dla nieskrępowanej wyobraźni i szalonej zabawy w świecie gdzie wszystko jest możliwe. To film infantylny, szybki, kolorowy i dopieszczony do granic możliwości. Kosmiczna frajda na galaktyczną skalę.

p.s.

Film wypchany jest tak mocno zawartością i frajdą,  że właśnie zorientowałem się, że w całym tekście nawet nie wspomniałem o małym Groocie. I’M GROOT!

« MAJOWY GRATIS – IMPERIUM KONTRATAKUJE
RAGE masa MODE kultury ON! »

Categorized Under

podcast

Post tags

About Michał Kowal

Ojciec założyciel. Fan popkultury, były dziennikarz. Nagrywa i montuje podcast. Uwielbia grać, czytać i oglądać filmy. Zakochany po uszy w spaghetti westernach Sergio Leone, Indianie Jones i Powrocie do Przyszłości.KONTAKT masakultury@gmail.com

» has written 217 posts