ADI SHANKAR – PRODUCENT FILMOWY Z PASJĄ

Marzec 9th, 20154 komentarze

Adi Shankar

Adi Shankar udowadnia, że można łączyć pasję z zarabianiem pieniędzy. Oby mu się wiodło!

Adi Shankar​ to najfajniejszy producent filmowy jakiego kojarzę. Wcale nie dlatego, że robi najlepsze filmy. Na koncie ma np. odlotowego Dredda, ale i przeciętne Broken City (lub odwrotnie, zależy jakie kino lubicie :). Shankar nie wyprodukował jeszcze filmu, który byłby albo monstrualnym sukcesem kasowym, albo bezdyskusyjnym arcydziełem kinematografii. Systematycznie inwestuje jednak w projekty, które starają się być inne i wpisane w wyraźnie zarysowane zainteresowania producenta.

To on odpowiada za fanowskie „bootleg” films – krótkie opowieści o superbohaterach w nowych odsłonach.

  • The Punisher: Dirty Laundry

  • Truth in Journalism

  • Judge Dredd: Superfiend

  • Power/Rangers

  • James Bond: In Service of Nothing

Każdy z nich pokazuje daną postać w nowej, niespotykanej do tej pory odsłonie. Punisher jest bardziej brutalny i bliski komiksom niż w jakiejkolwiek z ekranizacji, Truth in Journalism to idealny short w postaci „found footage” z zaskakującym bohaterem, animowany Judge Dredd w wersji Shankara ryje psychikę, Power/Rangers są (zgodnie z planem) poważni i brutalni aż do przesady, a najnowsza koncepcja Jamesa Bonda na emeryturze pokazuje agenta Jej Królewskiej Mości jakiego nie odważył się jeszcze sfilmować żaden reżyser.

Każdy z tych filmów, to smakołyk dla fanów danej postaci. Znakomicie wykonane shorty z nietypowymi pomysłami i dbałością o szczegóły, które nie tylko świetnie wyglądają, ale szanują też materiał bazowy.

To pierwsze, za co uwielbiam Shankara. Poważne podejście do (często) niepoważnych treści i traktowanie ich z należytym szacunkiem, którego często tak bardzo brakuje w wysokobudżetowych ekranizacjach.

Druga kwestia, to jego komunikacja z fanami. Producent udziela się w mediach społecznościowych i prowadzi prywatny kanał na YouTube, w którym opowiada o swojej pracy i przemyśle filmowym. Często bardzo konkretnie, przekazując w prosty sposób istotne fakty na temat produkcji filmów.

Oczywiście robi to, by budować swoją markę, ale komunikat jest na tyle szczery, że kupuję w całości jego medialną personę.

Mam wrażenie, że gdyby więcej producentów filmowych podchodziło do swojej pracy z taką pasją jak Adi Shankar, to ekranizacje komiksów, seriali i gier oraz wszelkiej maści rimejki, sequele i restarty byłyby znacznie ciekawsze.

Oby mu się wiodło!

« MASA KULTURY 79 – NADZY NA MARSIE
MASA KULTURY 80 – PEETAR PARKAR »

Categorized Under

film Polecam

Post tags

About Szymon Adamus

» has written 118 posts

  • Pablo01

    Ostatnio jego „Power Rangers” zrobiło trochę szumu w sieci. Masy chcą filmu o PR w takich mrocznych klimatach.

    • ŻarłokTV

      Power Rangers fajne, probmlem w tym, że do filmu pełnometrażowego potrzeba kogoś pokroju Nolana żeby uciągnać nie tylko klimat ale i fabułę. BO teoretycznie to nawet Yattamana można nakręcić w stylu „Dark Yattaman Is Back”. Albo „Gumisie” – wszak świat potrzebuje krwioŻerczych Gumisiów! ;)
      SKura

    • Seifer

      Z tym Nolanem to bez przesady. Batmany nie były ani tak mroczne ani tak klimatyczne jak niektórzy by chcieli nam wmowic.

    • Pablo01

      Prawda. Na trzy filmy: pierwszy taki sobie, drugi fajny, a trzeci… ekhm… był…